Pies w stroju Elvisa, czyli angielska moda na przebieranie się

Darth Labrador, Dogzilla, Elvis pies gończy - to tylko niektóre z cudacznych nazw strojów, jakie Anglicy kupują swoim czworonożnym przyjaciołom.  

W okresie poprzedzającym Halloween, sprzedaż zwierzęcych strojów podskoczyła w Londynie o 300 procent. Dało to do myślenia projektantom, którzy ustawiają się już w kolejce, by zaprezentować bożonarodzeniową ofertę. Skarpety, marynarka lub gustowny kapelusz mają zapewnić naszym czworonogom niezapomniane święta.

Wypożyczalnie tylko dla ludzi

- Niektórzy cynicy mogliby powiedzieć, że Brytyjczycy kochają swoje psy bardziej niż innych ludzi - mówi Benjamin Webb, rzecznik prasowy sieci sklepów Fancy Dress, specjalizujących się w sprzedaży kostiumów od 1840 roku. - Amerykańskie przysłowie mówi jednak, że Brytyjczyk robi wszystko po swojemu. Dla przykładu, przeciętny, spokojny Anglik przyjdzie na imprezę ubrany w strój Supermana, podczas gdy Amerykanie celują w kostiumy niecodzienne, wręcz zwariowane. Brytyjczycy są z zasady spokojni i powściągliwi. Może właśnie dlatego, tę odrobinę ukrytego szaleństwa uwidaczniają w postępowaniu ze zwierzętami.

Ceny kostiumów wahają się w granicach od 10 do 20 funtów. Ludzie mogą je wypożyczać, co nie dotyczy wersji "zwierzęcych". - Psy nie płacą kaucji - tłumaczy Webb.

Kochaj mnie i kochaj mojego psa

Do sklepu Angels Fancy Dress, mieszczącego się na Shaftesbury Avenue w centrum Londynu, każdego dnia ściągają dumni właściciele czworonogów. Jeśli kupujący ma jakiekolwiek wątpliwości, obsługa prowadzi go do specjalnego pomieszczenia pełnego luster, w którym zwierzak jest przebierany, a krawcy - jeśli zachodzi taka potrzeba - dokonują niezbędnych poprawek.

- Niektórzy traktują przebieranie się jako wzmacnianie własnej osobowości - mówi Webb. - Mamy klientów, którzy kupują takie same kostiumy dla siebie i swoich psów. To tak jakby podświadomie krzyczeli "kochaj mnie i kochaj mojego psa".

Benjamin tłumaczy, jak ważne w kostiumowym biznesie są słowne kalambury, dzięki którym tworzone są nazwy nowych strojów. - Dogzilla to jeden z przykładów. Dla kibiców mamy komplet "Hauligan", a na Halloween proponujemy zestaw "Szczęśliwego Hauloween". Mamy też ciekawe propozycje na zbliżający się karnawał. Naszą specjalnością jest jednak strój rockowej supergwiazdy - pokryta diamentami peleryna w stylu Elvisa, ozdobna obroża i błyszczące spodnie. Dla każdego coś dobrego - mówi rozbawiony.

Koty się nie przebierają

W Fancy Dress nie ma jednak kocich kostiumów. Czy oznacza to, że Brytyjczycy gustują tylko w psach? - To nie tak - śmieje się Benjamin. - Koty są po prostu wielkimi indywidualistami i takie kwestie jak obowiązująca moda są ponad nimi.

Znalazłeś w sieci coś fajnego na Deser? Wyślij nam linka !

Więcej o: