Wpadka na szczycie: Lech Kaczyński jest, mimo że go nie ma

W broszurze prezentującej uczestników dzisiejszego szczytu w Brukseli zamieszczone jest zdjęcie Lecha Kaczyńskiego. Mimo, że na miejscu go nie ma. Wczoraj miała miejsce wpadka dokładnie odwrotna. Wniosek? Za naszym prezydentem nie sposób nadążyć! 

W ostatniej chwili organizatorzy dołączyli do informatora erratę, że polski prezydent do Brukseli nie dojedzie - podaje IAR. To i tak lepiej niż wczoraj w Lizbonie. Tam Lech Kaczyński brał istotny udział w podpisaniu traktatu, ale w broszurze dla dziennikarzy się nie pojawił. Później tłumaczył, że jest mu przykro, bo to on negocjował Traktat Reformujący od początku do końca.

Według prezydenta, za tę wpadkę odpowiedzialny jest minister spraw zagranicznych, bo to jego resort za przygotowuje wizyty międzynarodowe.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych tłumaczy natomiast, że już 23 listopada wysłało pismo do Brukseli z informacją, że w Lizbonie będą obecni i prezydent i premier.

Uwaga: Masz ciekawe pomysły na Deser? CHCESZ Z NAMI PRACOWAĆ? Napisz!

Więcej o: