Putin dostał walentynkę od dziennikarki

Myśleliśmy, że Władimir Putin nie obchodzi Walentynek. On sam też tak myślał. Aż do dzisiaj. Agencje donoszą, że podstępna dziennikarka przedarła się do prezydenta i wręczyła mu walentynkę!    

Okazało się, że dziennikarka była pierwszą osobą, której to się udało. Prezydent przyznał, że żona złożyła mu rano życzenia, ale walentynek nie zdążył jeszcze dostać.

- Rano szykowałem się do spotkania z wami, zajmowałem się sportem, z nikim nie rozmawiałem i od razu pojechałem na Kreml - wyjaśnił Putin , pytany o stosunek do święta zakochanych.

Wówczas dziennikarka "Radia Szanson" poprosiła o zezwolenie na złożenie prezydentowi życzeń i wręczyła mu kartkę z serduszkiem. Putin na pewno był wzruszony.

TRWA KONKURS NA NAJFAJNIEJSZĄ NADESŁANĄ WIADOMOŚĆ MIESIĄCA! Znalazłeś w sieci coś fajnego? Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Masz śmieszne zdjęcia? NAPISZ!

Wszystkich kandydatów do zwycięstwa znajdziesz TUTAJ >>

Więcej o: