Mężczyzna obudził się po imprezie w... śmieciarce

Ostrzeżenie: uważaj z alkoholem, bo nigdy nie wiadomo gdzie się obudzisz.     

27-letni William Bowen , obywatel miejscowości Muncie w USA, obudził się po imprezie w ... śmieciarce . Nie mógł przypomnieć sobie w jaki sposób znalazł się wśród odpadków w ciężarówce należącej do prywatnej firmy zbierającej śmieci.

Kierowca śmieciarki właśnie miał uruchomić niszczarkę , gdy usłyszał krzyk Bowena. Kiedy zaskoczony zajrzał do środka, szczęśliwy imprezowicz powiedział mu tylko, że "jest mu zimno".

- Ten pan był wtedy jeszcze kompletnie pijany - wspomina kierowca.

Ostatnie, co Bowen pamięta, to picie wraz z kolegami w jednym z barów ok. 3 nad ranem. Nie chciał zdradzić policji tożsamości swoich kolegów.

Larry Green, odpowiedzialny w firmie za bezpieczeństwo, zaznaczył, że William miał ogromne szczęście, że nie zginał w śmieciarce ani nie odniósł bardzo poważnych ran .

William Bowen teraz na pewno dwa razy zastanowi się , zanim na imprezie napije się alkoholu...

Więcej o: