Strzelał z rewolweru do pszczół

Ten mężczyzna najwyraźniej nie zna powiedzenia, że nie warto strzelać z armaty do muchy (albo pszczoły). Chciał się pozbyć dokuczliwych owadów mierząc do nich z... rewolweru. Skończyło się na niegroźnej ranie postrzałowej ręki niedoszłego zabójcy pszczół.    

Do incydentu doszło ok. godziny 14 w niedzielę, w amerykańskim mieście Frankstown w stanie Pensylwania. Połączenie pszczół, rewolweru i alkoholu zaprowadziło 57-letniego Davida Wallsa do szpitala.

Mężczyzna był już nieco "wstawiony", kiedy zdecydował się pozbyć bzyczących mu nad głową owadów za pomocą rewolweru kaliber 22 , naładowanego śrutem. Skończyło się na niegroźnym postrzale lewej ręki i krótkiej wizycie w szpitalu. Wszystko wskazuje na to, że żadna z pszczół nie została poszkodowana.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS !

Więcej o: