Raperzy czy gangsterzy? Plan teledysku najechany przez policję

W niemieckim mieście Dortmund na planie rapowego teledysku  doszło do drobnego nieporozumienia - okoliczni mieszkańcy myśleli, że to porachunki mafijne i wezwali policję. Nadpobudliwość? Nie, raperzy mieli ze sobą pistolety i "torby białego proszku".   

Na całym świecie są raperzy, którzy lubią pozować na wielkich gangsterów. Gdy chcą pokazać jacy są groźni i niebezpieczni, najczęściej kręcą teledysk, w którym chwalą się pieniędzmi i bronią. Okazuje się, że na planie takiego wideo trzeba bardzo uważać, aby nie ściągnąć na siebie uwagi stróżów prawa.

Mieszkańców jednego z domów w Dortmundzie wystraszył we wtorek wieczorem widok zamaskowanych i uzbrojonych mężczyzn na podwórku. Wezwana na miejsce policja szybko ustaliła jednak, że to grupa muzyków nagrywała teledysk. Niestety, stróże prawa nie ujawnili nazwy grupy lub pseudonimów artystów.

Kilku mężczyzn w wieku od 22 do 36 lat, przebranych za gangsterów, tańczyło w rytmie muzyki rap. Uzbrojeni byli, jak się później okazało, w niegroźne straszaki. Te atrapy jednak solidnie przestraszyły obserwujących całe zajście.

Oprócz sztucznych pistoletów, policja zabezpieczyła dwie torebki białego proszku, jednak nie potwierdziły się podejrzenia, że mogą to być narkotyki.

Po obejrzeniu krótkiego teledysku funkcjonariusze upewnili się, że nie zawiera on żadnych treści karalnych. Nie wyklucza to możliwości oskarżenia muzyków o zakłócenie spokoju.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ.

Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl!

Więcej o: