Uciekł policji i wrócił... żeby zdjąć kajdanki

Pewien mieszkaniec Berlina włamał się w miniony poniedziałek do sklepu. Złapała go policja. O dziwo udało mu się uciec. Chłopak popełnił jednak karygodny błąd - poprosił o zdjęcie kajdanek...policjantów.   

Niemiec wpadł na naprawdę kiepski pomysł, a raczej cały zestaw kiepskich pomysłów. Najpierw postanowił nocą włamać się i okraść pobliski supermarket . Niestety przyłapał go ochroniarz sklepu. Złodzieja spotkało jednak szczęście w nieszczęściu - udało mu się uciec z rąk policji. Szczytem głupoty było jednak udanie się do najbliższego komisariatu policji i poproszenie... funkcjonariuszy o zdjęcie kajdanek.

- 19-latek powiedział policjantom, że kajdanki założył mu przyjaciel, tak dla żartu, a potem nie chciał go uwolnić. Dlatego chłopak postanowił zgłosić się na komisariat i poprosić funkcjonariuszy o zdjęcie mu kajdanek. To było strasznie głupie z jego strony - podkreślił rzecznik berlińskiej policji.

Policjanci byli całym zdarzeniem bardzo rozbawieni. Zdjęli chłopakowi kajdanki, potem przesłuchali i prawda wyszła na jaw. Niedoszły złodziej wkopał także swoich współpracowników. Zapewne teraz żałuje, że zdecydował się zwrócić o pomoc do policji. Na przyszłość radzimy jednak wykazywać się większym sprytem.

Weź Deser na wynos! Umieść go na swojej stronie lub blogu. Jak to zrobić? Wszystkiego dowiesz się TUTAJ. Czytelnicy donoszą! Byłeś świadkiem absurdalnej sytuacji? Zrobiłeś śmieszne zdjęcia? Znalazłeś w sieci fajny film? NAPISZ DO NAS na deser.pl@gazeta.pl !

Więcej o: