Szukała go policja - rozbił się samochodem o posterunek

Ten mężczyzna chciał ułatwić życie ciężko pracującym funkcjonariuszom. Skoro szukają go za różnego rodzaju wykroczenia drogowe, może by tak sam się zgłosił? Np. rozbijając samochód o posterunek.  

36-letni mężczyzna poszukiwany przez policję w związku z całą serią wypadków drogowych został w czwartek aresztowany po tym, jak wbił się swoim pickupem w garaż posterunku w stanie Connecticut. Odpowie na szereg zarzutów, m.in. wykroczenia, stworzenie groźnej dla innych sytuacji i posiadanie akcesoriów związanych z narkotykami.

Według policji mężczyzna staranował szlaban przy wjeździe na posterunek policji w Bridgeport. Wjechał samochodem do otwartego garażu i dopiero tam zatrzymał się, rozbijając wóz o podnośnik samochodowy.

Brawurowy kierowca został aresztowany w czasie próby ucieczki. Później okazało się, że policja szukała już samochodu, którym poruszał się mężczyzna, ponieważ uczestniczył on w kilku zdarzeniach drogowych wcześniej tego samego dnia.

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Mężczyzna wyjaśniał policji swoje dziwne zachowanie tym, że był rzekomo ścigany. Funkcjonariusze nie znaleźli jednak najmniejszych śladów pościgu. Tajemnicza sprawa.

Więcej o: