Jeff Heyes na pewno zastanowi się dokładnie zanim przyjmie jakikolwiek prezent. Dlaczego? Nasz bohater dostał od znajomego nietypowy podarunek. Znajomy jest nurkiem i wyłowił dziwaczny przedmiot w trakcie jednej ze swoich podwodnych wypraw przy południowym wybrzeżu Wielkiej Brytanii . Mocno skorodowany kawałek metalu nie wyglądał na cokolwiek groźnego. Nie miał pojęcia co wydobył z morskiego dna. Postanowił dziwaczny przedmiot podarować Jeffowi. Ten, też nie wiedząc co trzyma w rękach, zaniósł osobliwą rzecz do pracy, aby służyła jako przycisk do papieru.
W biurze okazało się, że Jeff ma wielkie szczęście. Jeden z jego kolegów - Jon Williamson, strzelec hobbysta , błyskawicznie rozpoznał w przycisku do papieru... bombę z Pierwszej Wojny Światowej ! Według relacji, mężczyzna bez trudu zidentyfikował zapalnik i materiał wybuchowy w pocisku. Kiedy już stało się jasne jak niebezpieczną rzecz Jeff przyniósł do biura, trzeba było podjąć zdecydowane kroki. Wraz z pomocą spostrzegawczego kolegi wyniósł niewybuch na trawnik przed budynkiem ich firmy. Następnie pozostało już tylko wezwanie policji i saperów.
Funkcjonariusze dobrze wiedzieli co mają robić. Po krótkiej inspekcji pocisku zapakowali go do specjalnego opakowania i wywieźli do najbliższej bazy wojskowej. Tam nastąpiła kontrolowana detonacja . Według relacji Jona, "wyglądała groźnie".
ZOSTAŃ Z NAMI:
Wpadka: przyczyną alarmu bombowego było... warzywo?
Pomyłka policji - pomylili tekturową reklamę z włamywaczem
PRZYPOMINAMY O KONKURSIE! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!