Śmieszne: autostrady są nielegalne, nie ma limitów prędkości?

Śmieszne i zaskakujące wieści płyną ze Szkocji. Znany prawnik ogłosił, że prawie wszystkie szkockie autostrady są nielegalne, nie można więc na nich ustanawiać limitów prędkości.  

Robbie the Pict, wpływowy szkocki prawnik i aktywista, od dawna zajmuje się drogami i ograniczeniami prędkości. Walczył już między innymi z fotoradarami. Jego ostatnim odkryciem jest... nielegalność szkockich autostrad! Według Robbiego, spora część dróg w kraju nie spełnia wszystkich wymogów prawnych stawianych autostradom.

Wszystko sprowadza się do papierkowej roboty . Droga nie może legalnie stać się autostradą, jeśli nie jest oficjalnie wpisana do "Special Road Scheme" - zestawu zasad regulujących funkcjonowanie autostrad. Jak umieszcza się drogę w tych regulacjach? Trzeba między innymi urzędowo ogłosić, że dana droga jest już częścią "Special Road Scheme". Obecnie tylko jedna, nowo otwarta autostrada M6 spełnia ten wymóg.

Co ta urzędnicza wpadka oznacza? Że tylko na tej drodze mogą funkcjonować wszystkie przepisy dotyczące autostrad, w tym ograniczenie prędkości do 112 km/h. A co z resztą?

- Przy obecnym stanie prawnym, na trasie pomiędzy Glasgow a Gretną można legalnie testować rakietowe samochody do bicia rekordów prędkości. Nie będzie to łamanie prawa - powiedział odkrywca pomyłki.

Robbie zasugerował, że w świetle nielegalności szkockich autostrad, wszystkie dotychczas wystawione przez policję mandaty powinny być zwrócone.

ZOBACZ WIĘCEJ:

Awantura o miejsca parkingowe tylko dla kobiet

Kradzionym samochodem mknął ulicami Warszawy... po piwo

PRZYPOMINAMY O KONKURSIE! Wysyłaj nam śmieszne zdjęcia, historie i filmiki i wygrywaj nagrody!

Więcej o: