Kupił los w miejscowości Wygrany i... wygrał 200 mln

Amerykanin ledwo wiązał koniec z końcem, wygrał fortunę na loterii. Los kupił w miejscowości, która nazywa się ... Wygrany.  

23-letni Neal Wanless mieszka wraz z rodzicami na ranczo w miejscowości Mission. Przed potężną wygraną rodzinie nie żyło się łatwo. Ojciec Neala zarabiał na życie handlując złomem. 

Tego dnia Neal kupił kupony za 15 dolarów. Musiał po nie podjechać do miejscowości, która nazywa się Wygrany. Jak się okazało, kupione losy były tymi szczęśliwymi. Neal wygrał 232 miliony dolarów. Jest to jedna z największych sum wygranych na loteriach w USA.

Większość tych pieniędzy Neal będzie musiał oddać państwu - po odliczeniu podatków zostanie z 88 milionami.

- Dziękuję Bogu za tę wielką fortunę. Nie przepuszczę jej - powiedział zwycięzca. Neal dobrze wie na co wyda pieniądze. Po pierwsze kupi większy dom. Po drugie chce odpłacić mieszkańcom Mission za pomoc, jaką okazali jemu i jego rodzinie.

- Mam nadzieję, że dobrze wykorzystają te pieniądze . Ci ludzie bardzo ciężko pracują - powiedziała Cathy Vrbka, lokalna urzędniczka zajmująca się podatkami.

POLECAMY: 

Ma 11 lat, właśnie ukończył studia. Ma dyplom z astrofizyki

UFO nad Wielką Brytanią - formacja 30 świateł na niebie

Więcej o: