Żona zleciła zabójstwo męża pół roku po ślubie. Wpadła [WIDEO]

Ona chce zabić męża. Ale zamiast z płatnym mordercą, spotyka się z funkcjonariuszem. Policja zastawia pułapkę i nagrywa reakcję kobiety na wiadomość o ''śmierci'' męża. Ku przestrodze.

Gdy Dalia Dippolito z Florydy wróciła do domu z siłowni, zobaczyła swój dom otoczony żółtą taśmą, pełno policjantów. Jeden z nich poinformował przerażoną kobietę, że jej mąż właśnie został zamordowany. Biedna Dalia zaczęła łkać, trząść się, prawie wpadła w histerię. Udawała - stróże prawa nie mają wątpliwości.

PLAN ZBRODNI

Historia jak z filmu zaczęła się pod koniec lipca. Wtedy ktoś ostrzegł policję, że 26-letnia kobieta planuje zabójstwo swojego 38-letniego męża. Stróże prawa natychmiast rozpoczęli śledztwo i zastawili pułapkę . Dalia spotkała się kimś, kto przedstawiał się jako płatny morderca. - Był nim jeden z naszych funkcjonariuszy - zdradza sierżant Frank Ranzie.

Kobieta wręczyła ''zabójcy'' zdjęcie męża, jego szczegółowy plan zajęć i 1200 dolarów na zakup broni. W poniedziałek spotkała się z nim jeszcze raz na stacji benzynowej. Zgodziła się wtedy zapłacić 3 tys. dolarów ''po robocie''. Na pytanie, czy jest pewna, że chce śmierci męża, Dalia zaśmiała się i stwierdziła: - Będę bardzo szczęśliwa.

Oba spotkania nagrano . - Była bardzo chłodna i pewna siebie. Powiedziała: ''Kiedy nastawię się na coś, robię to. I jestem na 5000 procent pewna, że chcę to zrobić'' - opowiada sierżant Ranzie.

PRZEDSTAWIENIE

W środę rano do domu państwa Dippolito zastukała policja. Dalia w tym czasie przebywała na siłowni, drzwi otworzył jej mąż, Michael. - Proszę z nami natychmiast iść. Pańska żona próbuje pana zabić - słowa funkcjonariuszy wprawiły mężczyznę w osłupienie. W końcu zgodził się jednak pojechać w bezpieczne miejsce.

Policjanci upozorowali wtedy miejsce zbrodni i czekali na Dalię. Jej pozornie emocjonalna reakcja zaskoczyła niektórych. Ale po przewiezieniu na posterunek i spotkaniu twarzą w twarz z wynajętym ''zabójcą'', a potem ''zamordowanym'' mężem, to ona była zaskoczona.

DLACZEGO?

Michael Dippolito nadal nie wie, czemu pół roku po ślubie żona chciała się go pozbyć. Być może chodziło po prostu o pieniądze.

Dopiero teraz przypomina sobie różne dziwne zdarzenia, na które wcześniej nie zwracał szczególnej uwagi: znikały pieniądze, które przekazywał żonie na rachunki, za wycieraczką samochodu pojawiały się karteczki z żądaniami gotówki. Ale wciąż wszystko wydaje się surrealistyczne. - To jest jak film - mówi.

WIĘCEJ CIEKAWYCH HISTORII:

B. żołnierz wygrał na loterii fortunę - dwa razy w ciągu roku

''Jak film grozy'': mieszkają sami w ogromnym wieżowcu [ZDJĘCIA]

Więcej o: