Bezdomni bracia żyli w jaskini. I nagle... odziedziczyli fortunę

Niesamowita i po prostu niewiarygodna historia. Utrzymywali się ze sprzedaży złomu. Babcia, której nigdy nie poznali, zostawiła im miliony.

Zsolt i Geza Peladi żyli na przedmieściach Budapesztu. Utrzymywali się ze sprzedaży znalezionego złomu. Nie znali swojej babki, która mieszkała w Badenii-Wirtembergii. Okazało się, że odziedziczyli po niej bardzo, bardzo dużo pieniędzy. Jest w przeliczeniu około 18 miliardów złotych. Podzielą tę sumę z siostrą, która żyje w USA.

Gyula Balazs Csaszar, wolontariusz w budapeszteńskim centrum opieki społecznej opowiada: - Skontaktował się z nami prawnik i poprosił o pomoc w odnalezieniu braci. Powiedział, że czeka na nich duża suma pieniędzy .

Bracia byli oczywiście bardzo zaskoczeni. - Wiedzieliśmy, że matka pochodziła z bogatej rodziny, z którą nie utrzymywała żadnych relacji. Porzuciła nas i straciliśmy z nią kontakt. Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że zmarła. - opowiada Geza Peladi telewizji ATV.

Jednak jest pewna przeszkoda. Formalności. Zanim bracia wyruszą do Niemiec, aby przejąć spadek muszą uzyskać akt zgonu swojej matki i, co najważniejsze, udowodnić swoją tożsamość. - Dzięki tym pieniądzom może znajdziemy sobie partnerki i zaczniemy normalne życie - powiedział Geza Peladi. - Dotychczas żadna kobieta nie chciała na nas spojrzeć .

doro

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: