7-latka w Rio: rozpłakała się i... zatańczyła [ZDJĘCIA]

To był skandal. Sąd jednak zdecydował, że mała dziewczynka może zostać królową karnawału w Rio. Słusznie?

Tata Julii Liry jest prezesem szkoły samby. Nic dziwnego, że wcześnie dostrzeżono jej talent. Gdy ogłoszono, że siedmiolatka będzie prowadzić taniec na sambodromie, rozgorzała dyskusja. Przeciwnicy argumentowali, że pomysł jest nieodpowiedni, bo samba to bardzo erotyczny taniec .

ZOBACZ ZDJĘCIA Z WYSTĘPU MAŁEJ JULII>>>

Sąd zdecydował, że dziewczynka może wystąpić. Julia była ubrana w niebieską spódniczkę z piór i cekinowy top. Tuż przed występem zobaczyła, jak dużo jest widzów i... rozpłakała się. Jednak po chwili, uspokojona przez mamę, zdecydowała się wystąpić.

Julia Lira, 7-letnia tancerka, podczas występu. Fot. AP

Opinie na temat jej występu są podzielone. - Nie powinno się powierzać takiej roli tak drobnej osobie - mówi jeden z widzów, Marister Deniz. Inni mówią o dziewczynce z zachwytem.

- Ona jest wcieleniem wszystkiego co dobre w naszej szkole. Zwykle królową karnawału zostaje jakaś sławna tancerka, ale jej ojciec jest prezesem i ona jest naszym oczkiem w głowie - zachwala jeden z tancerzy.

Według oficjalnych statystyk karnawał w Rio przyciągnął do miasta 730 tys. turystów . Wśród nich była też piosenkarka Madonna i jej (były?) partner Jezus Luz .

doro

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: