Na autostradzie zablokował mu się gaz. Cudem wyszedł cało [WIDEO]

Pędził 150 km/h i nie mógł zwolnić.

John Sikes jechał autostradą w Kalifornii zaczął tracić panowanie nad samochodem. Mimo, że starał się hamować, auto cały czas przyspieszało. - Wyprzedzając inny samochód nacisnąłem pedał gazu. Podskoczył i zablokował się. Naciskałem hamulec, ale to nic nie dawało. Jechałem szybciej i szybciej - opowiada Sikes.

Zadzwonił na policję. Dyspozytorka kilkakrotnie radziła mu, żeby ustawił biegi na luz, ale Sikes wpadł w panikę i jej nie słuchał. W pościg za nim wysłano patrol. Policjanci polecili mu przez głośnik, żeby wcisnął jednocześnie pedał hamulca i ręczny. Gdy to zrobił, samochód zwolnił, ale się nie zatrzymał. Udało się to dopiero, gdy policyjny wóz zablokował Toyotę. Sikes przejechał z zablokowanym gazem 50 kilometrów.

Specjalnie powołana komisja zbada, dlaczego doszło do tego wypadku. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Sikes zaledwie 2 tygodnie wcześniej dowiedział się od swojego dilera, że nie przysługuje mu darmowa wymiana pedału gazu.

doro

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: