Ministerstwo Edukacji i translator Google. To nie mogło się udać

MEN nie ma pieniędzy na normalnych tłumaczy - i wyszło jak wyszło.

Rzecznik Ministerstwa Edukacji Narodowej Grzegorz Żurawski zapewnia, że na oficjalnej stronie internetowej resortu zmieniono już błąd w warszawskim adresie MEN. Trudno w to uwierzyć, ale w anglojęzycznej wersji strony zamiast ''al. J. Ch. Szucha'' widniała: ''al. Gestapo'' - donosi o pomyłce Radio ZET .

A wszystko przez to, że w ramach tworzenia obcojęzycznej wersji strony internetowej Ministerstwo Edukacji Narodowej sięgnęło po pomoc przyjaciela każdego internauty - aplikacji automatycznego tłumacza ze strony Google'a .

Bo "na na normalnych tłumaczy Ministerstwo nie ma pieniędzy" - wyjaśnia Radio ZET. - Nie zauważyliśmy tego - zapewnia poproszony przez radio o komentarz rzecznik resortu Grzegorz Żurawski. - Już zareagowaliśmy. Błąd został poprawiony - powiedział później w rozmowie z PAP. - Możemy wyrazić ubolewanie, że doszło do takiej sytuacji. Usunęliśmy już to niezręczne sformułowanie ze strony - dodał.

Korzystamy ze sprawdzonego bezpłatnego narzędzia (które jest używane także przez inne ministerstwa), gdyż zatrudnienie firm do tłumaczeń kosztowałoby co najmniej kilkaset tysięcy złotych - argumentował rzecznik MEN.

Strona internetowa Ministerstwa Edukacji Narodowej ma pięć obcojęzycznych wersji językowych: angielską, francuską, hiszpańską, niemiecką i rosyjską.

Dla wyjaśnienia: siedziba MEN mieści się w Warszawie w gmachu przy al. J. Ch. Szucha 25. W tym samym miejscu w latach okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej znajdowało się więzienie śledcze Gestapo. Budynek w al. Szucha został wybudowany w latach 1925-1930, według projektu profesora Zdzisława Mączeńskiego, dla ówczesnego Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego.

Hal / PAP

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Więcej o: