"Nieprawdopodobna głupota!" Ekolodzy wycofują swój spot

Miało być na wesoło, ale coś nie wyszło...

I powstał krótki filmik - kontrowersyjny to mało powiedziane. Efekt poraził wszystkich. I z całą pewnością nie pozwala przejść obok sprawy obojętnie.

Organizacja ekologiczna 10:10 cel ma szczytny - namawia do ograniczenia emisji dwutlenku węga (co roku o 10 proc., zaczynając od 2010 roku). Jak zapewniają, dosłownie każdy może mieć w tym swój udział. Nieważne kim jesteś, czym się zajmujesz, ile masz lat - Ty też możesz ograniczyć emisję CO2 o 10 proc.

Ale oczywiście wszystko zależy od Twojej woli. Przymusu nie ma, nikt nie naciska (ang. no pressure). Żeby to unaocznić, ekolodzy postanowili nakręcić spot reklamujący akcję 10:10. Scenariusz napisał Richard Curtis (współtwórca m.in. takich filmów jak ''Cztery wesela i pogrzeb'', ''Dziennik Bridget Jones''), a gwiazdą została Gillian Anderson (znana głównie z roli agentki Scully w serialu ''Z archiwum X'') - informuje BBC.

Wideo ze względu na sceny nie przeznaczone dla wrażliwych widzów, nie zamieścimy - ale możemy Wam to opisać.

Scenka nr 1.

W klasie. Nauczycielka namawia uczniów do udziału w kampanii na rzecz ochrony środowiska. Phillip i Tracy odmawiają. - W porządku, całkowicie w porządku. To wasz wybór - mówi spokojnie kobieta. A potem naciska czerwony przycisk i wysadza dwójkę uczniów w powietrze. Krwawa miazga rozbryzguje się na ich kolegów. Pillip i Tracy pracy domowej już nie odrobią.

Spot organizacji 10:10 (fot. za youtube.com/TheRedacted)

Phillip dokonał złego wyboru (fot. za youtube.com/TheRedacted)

Scenka nr 2.

W biurze. Kierownik namawia pracowników do udziału w kampanii i ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Czwórka odmawia. - W porządku, przymusu nie ma, nikt nie naciska - mówi kierownik. I po chwili naciska czerwony przycisk, niezdecydowana czwórka wylatuje w powietrze, krwawa miazga itd.

Scenka nr 3.

Na boisku. Drużyna piłkarska i były piłkarz francuski David Ginola w roli trenera. Nie chce przyłożyć się do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Wylatuje w powietrze.

Scenka nr 4.

W studiu nagrań. Gillian Anderson podkłada głos do spotu organizacji 10:10. Myślała, że to wystarczający wkład w ograniczenie emisji CO2. Kolega za szybą naciska czerwony przycisk i z agentki Scully zostaje krwawa miazga.

Spot organizacji 10:10 (fot. za youtube.com/TheRedacted)

Gillian Anderson na chwilę przed wybuchem (fot. za youtube.com/TheRedacted)

Po ostrej krytyce organizacja 10:10 wycofała filmik ze swojej strony i w specjalnie wydanym oświadczeniu przeprasza wszystkich, którzy mogli poczuć się urażeni. Jak piszą ekolodzy, celem spotu było osiągnięcie tego, by ''temat wrócił na czołówki gazet, jednocześnie rozśmieszając ludzi''.

Temat wrócił, co do śmiechu zdania są podzielone. Niektórzy gratulują udanej kampanii, inni uważają spot za wybitny przykład złego smaku i okropność.

Sugerowanie, że ludzie, którzy nie zgadzają się z tobą, zasługują na śmierć - to jest niewiarygodna głupota. Wyobraźmy sobie, że grupy chrześcijan w USA tak samo postępują w stosunku do gejów lub muzułmanów lub kogokolwiek, kto ma inne zdanie. Z pewnością wywołałoby to oburzenie. I słusznie - pisze jeden z komentatorów na stronie ''Guardiana''.

Organizacja 10:10 napisała w oświadczeniu, że stara się ''szukać nowych i twórczych sposobów, żeby wciągnąć ludzi do działania w związku ze zmianami klimatycznymi''. Najwyraźniej tym razem coś nie wyszło. - No cóż, człowiek uczy się całe życie - stwierdzili ekolodzy w zakończeniu pisma.

PS. Ekolodzy wycofali filmik ze swojej strony, ale YouTube i innych serwisów oczywiście nie zamierzają cenzurować. Dla odważnych: FILMIK MOŻECIE ZOBACZYĆ TUTAJ (UWAGA: DRASTYCZNE SCENY)>>>

Hal

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Moim zdaniem wybuchowy spot 10:10 to:
Więcej o: