Skandalistka Sara May w bikini. Na plakacie wyborczym

Skandalistka liczy na to, że uroda zagwarantuje jej miejsce w radzie Bemowa.

Po kilkuletniej już karierze muzycznej - jako wokalistka i pianistka - oraz konsekwentnym budowaniu wizerunku nie przebierającej w słowach skandalistki "Sara Żal" (jak nazywa ją Plotek) postanowiła rozpocząć przygodę z polityką. Start ma niezły - jej plakaty wyborcze mogą sugerować, że chodzi o reklamę biura podróży, ewentualnie niezbyt wyszukanego filmu. Na pewno jednak przykuwają uwagę.

Plakat Sary May zamieszczony na Facebooku.Plakat Sary May zamieszczony na Facebooku. (fot. materiały prasowe)

Na Facebooku Katarzyna Szczołek - bo tak brzmi prawdziwe imię i nazwisko wokalistki - reklamuje się już skromniej. Nadal jednak rzuca się w oczy piękny uśmiech i piesek trzymany na rękach. Brak jednak hasła "Piękna, niezależna i kompetentna" z poprzedniego plakatu.

Śledząc karierę Sary, dziwimy się też trochę, że w kampanii nie postanowiła uderzyć w swoich kontrkandydatów. Mieszanie z błotem znanych twarzy popkultury przychodzi jej z dużo większą łatwością...

Oczywiście, w żaden sposób nie deprecjonujemy tego, co osiągnęła Sara May - jest wykształcona, posiada niezły talent wokalny. Pytanie tylko, czy plakat świecący golizną to dobry sposób zdobycia elektoratu? I na ile uczciwe jest posługiwać się niewyparzonym językiem na blogu a na potrzeby kampanii pozować na grzeczną i kulturalną panią?

KDC

ZAPRASZAMY NA DESER.PL || FACEBOOK

Więcej o: