Dowcipów z krypty wawelskiej cd. Kabaret Limo oburza (się) i...

...wyjaśnia, o co chodziło w skeczu z Lechem Kaczyńskim.

- Jest nam bardzo przykro, kiedy obserwujemy co dzieje się w mediach i na forach internetowych w związku z naszym występem w kategorii HARDKOR na tegorocznym Ryjku - stwierdzili aktorzy Kabaretu Limo.

A wszystko zaczęło się w ubiegłym tygodniu od występu na scenie 15. Rybnickiej Jesieni Kabaretowej ''Ryjek". Gdańska grupa kabaretowa zaprezentowała tam skecz, którego akcja rozgrywa się... w krypcie Katedry Wawelskiej . Dla przypomnienia: wśród bohaterów pojawili się Lech Kaczyński, Józef Piłsudski i Adam Mickiewicz. - Cześć chłopaki! Jestem tutaj nowy - rzucił ten pierwszy. - Weź spier... - odparł Piłsudski.

I na Kabaret posypały się gromy. Podobno część widowni poczuła się zażenowana, oburzenia nie kryli internauci. Teraz aktorzy nie kryją oburzenia na internautów i na swojej stronie publikują OŚWIADCZENIE.

Tekst jest długi, pełen emocji i szczegółowych wyjaśnień kontekstu (bo "przede wszystkim liczy się kontekst"). Całość możecie przeczytać TUTAJ , a w skrócie sprawa wygląda tak:

Uważamy, że kabaret nie powinien mieć świętości i może, a nawet powinien poruszać czasem tematy drażliwe czy uznawane przez wielu za tabu. (...) Gdyby taki Monty Python działał w naszym kraju, istnieje niebezpieczeństwo, że zostałby spalony na stosie, a ich twórczość - np. taki Żywot Briana, rozszarpano przy wtórze psalmów - czytamy w oświadczeniu.

Jak wyjaśnia Kabaret, skecz z krypty został zaprezentowany w kontekście jednej z siedmiu festiwalowych kategorii, w których artyści wzięli udział ("skecz hardkor"). I nie była to "prowokacja dla samej prowokacji", ale protest :

Skecz o Krypcie Wawelskiej - w co i tak 99% czytających te słowa nie uwierzy -  nie jest też próbą obrażenia zmarłego prezydenta. Jest to protest wobec POLITYCZNEGO działania, jakim - według nas - był pochówek ś.p. Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Działania, które podzieliło naród i zaogniło atmosferę po katastrofie Smoleńskiej. Cóż moglibyśmy zarzucić w tej sprawie zmarłemu prezydentowi?? Przecież sam się tam nie położył.

I dalej:

Skecz można oceniać jako śmieszny, bądź nieśmieszny, i tyle. Nieważne, czy opowiada o kupie, czy o Marii Callas. Jeśli kogoś nie bawi - nie ma problemu. Tylko po co grozić, bluzgać i wylewać hektolitry jadu.

Artyści zapewniają, że nie podlizują się obecnej władzy ("To absurd"), nie rozumieją głosów o ''szarganiu świętości", a tym bardziej dziwi ich oburzenie wywołane przez przekleństwo, które pada z ust marszałka Piłsudskiego.

Dlaczego nie ma pikiet pod stacjami telewizyjnymi, które przed 22.00 emitują filmy pełne przemocy i przekleństw? Może dlatego, że to tylko film, a film, skecz czy spektakl - nieważne, czy niskich, czy wysokich lotów - to sztuka. Sztuka powinna mówić o wszystkim co nas boli, cieszy i dotyczy - czytamy w końcówce oświadczenia.

Na początku tego tygodnia spytaliśmy Was w sondażu , co sądzicie o dowcipach z krypty wawelskiej - 63 proc. naszych czytelników stwierdziło, że skecz "jest super" i "naprawdę uśmiali się". Tylko 24 proc. uznało dowcipy z krypty wawelskiej za żenadę; 13 proc. nie wiedziała, o co chodzi.

Hal

TEŻ JESTEŚ NA FACEBOOKU? DOŁĄCZ DO FANÓW DESERU>>>

Więcej o: