Okiem sondy Kepler: 1236 planet na jednym zdjęciu [WIDEO]

Mówi się, że piękny obraz wart jest tysiąca słów. Jeżeli to powiedzenie jest prawdziwe, to grafika, którą możecie podziwiać obok warta jest dokładnie 1236... planet. Komputerowy schemat ukazuje wszystkie ciała niebieskie odkryte przez sondę Kepler na tle gwiazd, wokół których krążą.

Widzicie te małe czarne punkciki? To właśnie pozasłoneczne planety uchwycone dzięki aparaturze sondy. 54 z nich są na tyle oddalone od swoich ''słońc'', że hipotetycznie możliwe jest na ich powierzchni istnienie wody w postaci ciekłej, a co za tym idzie - być może jakiejś formy życia.

fot. NASA/Jason Rowe

(fot. NASA/Jason Rowe)

Zwróćcie uwagę na obraz Słońca i Ziemi , tuż pod pierwszym rzędem największych gwiazd.

Jak dla mnie najbardziej fascynującym odkryciem jest jak dotąd fakt, że niektóre z tych planet mogą mieć rozmiary małych gwiazd. - mówi Jason Rowe, autor grafiki i astronom pracujący w zespole koordynującym pracę sondy Kepler.

Sonda poszukuje obcych planet od marca 2009 r. ''Wpatruje się'' w mały wycinek nieba, by dostrzec wszelkie wahania jasności widocznych tam gwiazd. Wahania te są analizowane przez aparaturę na Ziemi i mogą oznaczać, że między tarczą danej gwiazdy, a sondą przechodzi właśnie jakaś planeta.

ZOBACZ GIGANTYCZNY WYBUCH NA SŁOŃCU NAGRANY PRZEZ NASA. KLIKNIJ >>

Przez ostatnie dwa lata na podstawie zebranych w ten sposób informacji astronomowie oszacowali, że w naszej galaktyce może istnieć nawet do 50 miliardów planet. Wśród nich ok. 2 miliardy przypuszczalnie posiadają rozmiary porównywalne do Ziemi.

Poniżej możecie obejrzeć krótką wizualizację, na której widać wspomniane 1236 planet i ich odległość od macierzystych gwiazd. Zdecydowana większość z nich krąży w odległości mniejszej niż Ziemia wokół Słońca.

 

''Miasta duchów''. 5 miejsc, które spotkała apokalipsa. Zobacz >>

Więcej o: