Słynny artysta streetartowy zatrzymany. Co się stanie z 'Invaderem'?

Inwazje kolorowych, pikselowatych kosmitów na miasta trwały od 1998 roku. Artysta określający się mianem 'Invadera' przyklejał w zatłoczonych miejscach charakterystyczne mozaiki. Do czasu, aż nie złapała go na gorącym uczynku... policja z Los Angeles.

LAPD ogłosiło, że dokonało aresztowania dwóch Francuzów w dzielnicy Little Tokyo, stawiając im zarzuty wandalizmu. Jeden z nich - jak przekazali - to słynny streetartowiec znany jako 'Invader'.

Duet został złapany z wiadrem kleju do ceramiki i gotowymi płytkami tuż obok zabytkowego budynku Pereza. Jack Richter - oficer policji w Los Angeles - przekazał, iż artyści zostali już wypuszczeni z aresztu, jednak dochodzenie w ich sprawie ciągle trwa. Informację tę przekazano oficerom imigracyjnym na wypadek, gdyby 'Invader' chciał czmychnąć z powrotem do Paryża.

Przed zabraniem się za budynek Pereza, Invader zdołał umieścić swoje dzieła na kilku innych budynkach, m.in Muzeum Sztuki Współczesnej w Los Angeles (MOCA). Warto dodać, że złapani przez policję artyści brali udział w wystawie na temat streetartu odbywającej się w rzeczonym muzeum.

ZOBACZ, JAK WYGLĄDAJĄ DZIEŁA 'INVADERA' >>

Zatrzymanie 'Invadera' wzbudziło niemałe kontrowersje i wywołało w LA debatę na temat granicy pomiędzy wandalizmem a sztuką. Nie jest to dziwne - jego charakterystyczne dzieła od lat są twardym orzechem do zgryzienia dla władz miast dotkniętych 'inwazją'. Z jednej strony, ciężko jest ignorować taką ingerencję w przestrzeń publiczną. Z drugiej, charakterystyczni kosmici szybko stają się lokalną atrakcją turystyczną.

Gafy, wpadki i potknięcia - najlepsze z najlepszych od Komorowskiego >>

Więcej o: