Księżna Charlene uciekała aż trzykrotnie, bo Albert...

Mijają już dwa dni od ślubu księcia Alberta II z Charlene Wittstock, a a plotki zamiast cichnąć, wzbierają nową falą. Ze spekulacji francuskich gazet wynika, że narzeczona księcia Monako próbowała uciec przed ślubem niejednokrotnie, a powodem jej dezercji miało być więcej niż jedno nieznane dotąd nieślubne dziecko Alberta.

SMUTNA PANNA MŁODA. ZOBACZ ZDJĘCIA ZE ŚLUBU>>>

Według francuskiej agencji prasowej anonimowi urzędnicy z Monako donoszą o kłótniach, które rozegrały się między książęcą parą w ubiegłym tygodniu. Podobno przyszła księżna zażądała od księcia zrobienia testów na ojcostwo.

Tak, testów. Francuski magazyn ''Public'' pisze, że książę rzekomo ma kolejną dwójkę nieślubnych dzieci - jedno, osiemnastomiesięczne, z Włoszką, która obecnie ''przygotowuje się, do tego, by powiedzieć wszystko''. Drugie dziecko ma być dopiero w drodze.

Nawet gdyby okazało się, że Albert spłodził trzecie i nawet czwarte nieślubne dziecko, żadne z nich nie będzie oficjalnym dziedzicem. Prawo do tronu otrzyma jedynie dziecko (o poprzednich pisaliśmy tutaj ), które urodzi dla księcia jego małżonka, Charlene. Zdaje się jednak, że dla księżnej ten fakt jest niewielkim pocieszeniem.

WSZYSTKIE SKANDALE KSIĄŻĘCEGO RODU GRIMALDICH>>>

Anonimowe źródła z monakijskiego dworu twierdzą, że po raz pierwszy Charlene próbowała uciec już w maju. Kiedy pojechała do Paryża, żeby przymierzyć suknię od Armaniego, miała szukać schronienia w ambasadzie RPA. Miesiąc później chciała wymknąć się podczas Grand Prix Formuły 1. W końcu - w zeszłym tygodniu - skonfiskowano jej paszport w drodze na lotnisko w Nicei.

Z tych wszystkich ''doniesień'' francuskim gazetom udało się oficjalnie potwierdzić tylko konfiskatę paszportu. Bardzo możliwe, że reszta została wyssana z palca. Znawcy monakijskich zwyczajów mówią, że w tym państwie ''plotki i złośliwości są traktowane jak narodowy sport''.

Ślub Alberta. Skandale. Plotki. Ciekawostki. >>

Więcej o: