Nowa zabawa nastolatków grozi przeszczepem skóry. Dezodorant challenge to najnowsza moda

Dzieciaki znalazły nowy sposób na sprawdzenie się i porównanie swojej wytrzymałości - dezodorant challenge. Zabawa rozprzestrzenia się po internecie i jest bardzo niebezpieczna.

Było ice bucket challenge (wylewanie wiadra lodowatej wody na głowę), był mannequin challenge (zatrzymanie się w trakcie robienia jakiejś czynności, niczym manekin), przyszedł czas na dezodorant challenge. Dzieciaki na całym świecie oszalały i wyzywają siebie nawzajem na pojedynki dezodorantowe. O co chodzi?

Zobacz też: Belly button challenge przywędrowało aż z Chin. Myślisz, że mu podołasz? > > >

Chodzi o to, żeby wytrzymać jak najdłużej psikanie dezodorantem na ciało w jedno miejsce. Nikt normalny zazwyczaj tego nie robi, więc możecie nie wiedzieć, jakie to uczucie. Najpierw czuje się przejmujący chłód, a potem coraz bardziej bolesne pieczenie. Aplikowanie dezodorantu w takim stężeniu grozi poważnymi poparzeniami. Jak poważnymi, przekonała się córka Jamie Prescott z Wielkiej Brytanii.

10-letnia Ellie wzięła udział w zabawie razem ze swoimi kolegami ze szkoły. Fotografie z bąblem po poparzeniu szybko rozprzestrzeniły się po sieci. Dziewczynce grozi przeszczep skóry - po trzech tygodniach od "zabawy" wciąż widać ślad po poważnym poparzeniu drugiego stopnia. Z bąbla sączy się ropa, ślad nie chce się wygoić. Dziecko jest pod obserwacją lekarzy, bo naprawdę jest spora szansa, że będzie musiała mieć zrobiony przeszczep skóry w tym miejscu.

Kobieta pokazała zdjęcia ramienia córki i prosi o dalsze udostępnianie - być może ktoś dzięki temu uniknie tego problemu, z jakim ona się teraz boryka wraz ze swoim dzieckiem. Zwłaszcza, że dzieci zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, czym grozi taka zabawa. Większość chce się sprawdzić i zaimponować kolegom, a poparzenia chemiczne są równie groźne, jak od ognia.

 

To nie pierwsze "wyzwanie", które jest zwyczajną głupotą wśród młodych ludzi. Zaledwie na początku roku media rozpisywały się o jedzeniu kostek do zmywarek czy łyżeczki cynamonu na raz. Internet sprzyja rozprzestrzenianiu się takich rzeczy, na szczęście szybko się one dezaktualizują. Uczulcie jednak swoje dzieci, czym grozi "deodorant challenge", bo moda błyskawicznie może dotrzeć do Polski.

Najprawdopodobniej wyzwanie miało swój początek w niezbyt groźnym (ale równie głupim) wyzwaniu psiknięcia dezodorantem w usta. Komuś jednak było za mało wrażeń.

Czytaj też: Myśleliście, że Ice Bucket Challenge było szalone? Pojawiło się nowe - Condom Challenge > > >

Przeczytaj też: Gdyby głupota uskrzydlała, ci ludzie fruwaliby jak gołębice. Jakim cudem jeszcze żyją? > > >

Pamiętacie Ice Bucket Challenge? Oblewanie się kubłami wody naprawdę pomogło!

Więcej o: