Polski pracodawca wręczył zaskakujące wypowiedzenie. Dołączył do niego bilety na podróż

Wydawać by się mogło, że wszyscy pracownicy chętnie odbierają swoje urlopy. Jak się okazuje, nie pan Artur. Jego szefowie postanowili go do tego zmusić.

Firma DESEO udowodniła, że jest jednym z najlepszych pracodawców, który naprawdę docenia swoich pracowników.

Po dwóch latach ciężkiej pracy pana Artura uznali, że choć ich  Head Pastry Chef jest naprawdę oddany swojemu zajęciu, to musi w końcu pojechać na wakacje.

Wręczyli mu bardzo oryginalne ''wypowiedzenie'' razem z dwoma biletami lotniczymi dla oddanego cukier-mistrza i jego przyszłej żony:

W związku z nagminnymi naruszeniami zasad zdrowego rozsądku, wypowiada się Panu umowę współpracy w dniach 01.01.2018-21.01.2018 i kieruje na przymusowy urlop wypoczynkowy.
Ponadto, w imieniu Zarządu Deseo Polska sp. z o.o., chciałbym Panu serdecznie podziękować za 2 lata niezwykle owocnej współpracy. Dziękuję:
za serce, jakie Pan oddał tej firmie,
za to, że nie opuścił Pan pracowni w najgorszym dla firmy momencie,
za poświęcenie,
za spędzone godziny i nadgodziny
za pot i łzy, jakie zostawił Pan w Deseo,
za postawę, która powinna być wzorem dla Pana zespołu (no może poza licznymi wybuchami złości)
za wszystko, co wniósł Pan do Deseo, co spowodowało, że obecnie jesteśmy prężnie rozwijającą się firmą.


Do tego miłego ''wypowiedzenia'' prezes zarządu dołożył dwa bilety lotnicze do Bangkoku, tak by oddany pracownik mógł spędzić przymusowy urlop ze swoją narzeczoną.

Zdjęcie tego pisma pojawiło się na Facebooku z dopiskiem:

Czasami musimy w DESEO podejmować trudne decyzje...


Musimy powiedzieć jedno - zazdrościmy wszystkim zamieszanym w tę historię. Zarówno szefowi tak fantastycznego i oddanego członka zespołu, jak i samemu przodownikowi pracy - tak doskonałej atmosfery oraz szefa, który docenia jego wysiłki. I jeszcze zajmują się robieniem słodyczy - można wyobrazić sobie coś lepszego?

Powiedzmy sobie wszyscy szczerze, każdy z nas chciałby dostać takie ''wypowiedzenie współpracy''. Po takim liście przecież aż chce się wracać do pracy!

Na desce, na nartach, na rowerze - nawet w sierpniu! Do tego raju dojedziesz z Polski samochodem [TRIP WE DWOJE]