Moment prawdy: szokujący pogram TV

Moment prawdy: podłączą Cię do wykrywacza kłamstw i zaczną pytać. Będziesz mówił samą prawdę - wygrasz 500 000 $. Przyznasz się do zdrad, oszustw i nałogów. Uczestniczka z Kolumbii wyznała, że wynajęła płatnego mordercę do zabicia męża. Dostała za to 25 000$.

 

 

- Ostatni raz czułem się tak przed "Kawalerem do wzięcia". O tym programie będzie bardzo głośno. Albo go pokochasz, albo stwierdzisz, że to kolejny dowód na schyłek zachodniej cywilizacji - mówi Mike Darnell z telewizji Fox, która w styczniu zacznie emisję Momentu prawdy.

 


Nowe dziecko Foxa to murowany hit: show od początku budziło ogromne kontrowersje. Zasady są proste. Prowadzący zadaje podłączonemu do wykrywacza kłamstw zawodnikowi serię osobistych pytań. Pieniądze wygrywa się, mówiąc prawdę.

 


Format zyskał rozgłos w zeszłym miesiącu. Wtedy uczestniczka kolumbijskiej edycji przyznała się, że wynajęła płatnego zabójcę, który miał zabić jej męża. W rezultacie mąż przeżył, a emisję show czasowo zawieszono.

Testowa sesja w kolumbijskiej edycji porgramu (fot. AP)

 

 


W amerykańskiej wersji, przed nagraniem właściwego programu, przewidziana jest sesja próbna. Na uczestnika czeka wykrywacz kłamstw i 75 niewygodnych pytań. W tym: "Czy naprawdę obchodzą Cię głodujące dzieci w Afryce?" albo "Czy masz ochotę na seks z przyjaciółką żony?". Amerykanie unikają pytań o łamanie prawa. Ich interesują rodzinne sekrety i życie prywatne.

 


Wstępne odpowiedzi bada specjalista, uczestnik nie zna wyników. Kilka dni później dochodzi do nagrania programu. Prowadzący zadaje zawodnikowi 21 wybranych pytań. Uczestnik musi odpowiedzieć, a na widowni siedzi rodzina i przyjaciele...

 


- To pierwszy teleturniej, w którym znasz wszystkie pytania i wszystkie odpowiedzi. A jednak to najtrudniejszy program, jaki kiedykolwiek robiłem - twierdzi Darnell. By wygrać 500 000 dolarów, wystarczy odpowiedzieć prawdę na wszystkie pytania. Grę można przerwać w każdym momencie, ale jeżeli pytanie zostało już zadane, trzeba odpowiedzieć. - Większość uczestników nie dochodzi nawet do 12 pytania. To przerażajace - przyznaje Darnell.

 


- Ta gra jest iluzją, mechanizmem. Kiedy uczestnik schodzi ze sceny, czujesz się, jakbyś wiedział o nim wszystko. To jak robienie filmu o dysfunkcyjnej rodzinie. W dwadzieścia minut wychodzą na jaw wszystkie sekrety. Wszystkie kłamstwa - mówi Darnell. Przerażające. Ale oglądalność będzie rekordowa...

 

Więcej o: