zwierzęta

Więcej o:

zwierzęta

Wypowiedzi na forum o:

zwierzęta

  • W kwestii zwierząt.

    Wiem, że było milion pięćset sto dziewięćset razy, ale... O ile rozumiem, że MM twierdziła, że ona zwierząt nie zna i nie będzie ich opisywała (słusznie, niech pisze o tym, na czym się zna!), o tyle zawsze mnie zastanawiał nie tyle brak zwierząt domowych - bo i owszem, znam domy, w których zwierząt

  • Demoralizujący wpływ ludzi na zwierzęta

    - możliwe ze kiedyś to zwierzęta pozamykają ludzi w klatkach

  • Wykorzystywanie zwierząt w profesjonalnym sporcie

    Koń nie współpracował. Za karę trenerka wspomnianej zawodniczki uderzyła go pięścią, za co otrzymała karę. Czy uważacie, że dyscypliny sportowe, które wymagają udziału zwierząt, powinny być rozgrywane

  • Książka o zwierzętach dla 14 latka

    Możecie coś podesłać . Jakiś atlas, leksykon ogólnie coś fajnego jakiś zbiór zwierząt. Potrzebne na prezent

  • Kosmetyki nie testowane na zwierzętach.

    Używacie kosmetyków nie testowanych na zwierzętach? Jakie marki? Jak je oceniacie?

  • Re: W kwestii zwierząt.

    Gdy czytałam ten fragment, było dla mnie oczywiste, że nie chodzi o przygarnianie zwierząt do domu. Bo są to zwierzęta "na ulicy" a nie "z ulicy". W stylu scenki, że Gaba wystawia za kamienicę miskę z jadłem i poświęca 15 minut na głaskanie przybłęd (zwierzęcych ;). Podobnie z obcymi - magnetyzm

  • Re: W kwestii zwierząt.

    Jakkolwiek by to miało wyglądać, we wczesnych latach 90. mało kto myślał o szukaniu domów dla tych zwierząt (chyba, że sąsiadka przygarnęła jednego kociaka) czy nawet o sterylizacji. Szynka na spacerze albo miska na podwórzu była bardziej prawdopodobna.

  • Re: W kwestii zwierząt.

    napisała: > A mnie ciekawi, tak czysto branżowo, bo trochę się zajmuję kocimi adopcjami- Czy jak to ni > by miało wyglądać? Miało wyglądać jak koń w porzeczkach - malowniczo. Pani MM sama przyznała, że zwierząt nie lubi, nie interesuje się nimi - skąd więc miałaby wiedzieć COKOLWIEK o pomaganiu

  • Re: W kwestii zwierząt.

    tt-tka napisała: > Nie no, daj spokoj - w kontekscie gromadzonej wokol siebie rodziny i przyjaciol > oczywiste jest, ze mowa o domu, a nie o ulicznych zgromadzeniach ! > A może to nie były zwierzęta bezpańskie. "Zabłąkane" może też oznaczać takie, które zgubiły się opiekunowi. W takim przypadku

  • Re: W kwestii zwierząt.

    wszystkopozajmowane napisała: > Jakkolwiek by to miało wyglądać, we wczesnych latach 90. mało kto myślał o szuk > aniu domów dla tych zwierząt (chyba, że sąsiadka przygarnęła jednego kociaka) c > zy nawet o sterylizacji. Szynka na spacerze albo miska na podwórzu była bardzie > j prawdopodobna.