Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Sioma Lifshitz urodził się na Krymie w żydowskiej rodzinie, a w Szanghaju wylądował uciekając przed japońskimi wojskami stacjonującymi we Władywostoku. W przeciągu 30 lat zrobił w swoim studio blisko 20 tys. zdjęć. Na miejscu przyjął chińskie imię Shen Shidi oraz to, pod którym znali go wszyscy jego klienci - Sam Sanzetti. A jego klientami chcieli być naprawdę wszyscy

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Fotografowały się u niego największe gwiazdy chińskiego kina, włoscy dyplomaci z czasów dyktatury Mussoliniego, indyjscy dostojnicy, a nawet matka Soong Tse-vena - jednego z najbardziej wpływowych chińskich polityków początku XX wieku. Był lokalną gwiazdą

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Opuścił kraj w 1957 roku. Zostawił za sobą miłość swojego życia - żonę Nancy. Podobno nie pozwolono jej na wyjazd. Już nigdy więcej się nie spotkali

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Dziś jego zdjęcia ciągle wzbudzają zachwyt i krążą w mediach na całym świecie. Prezentujemy część z nich dzięki uprzejmej zgodzie Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Jak to wszystko się zaczęło?

Droga Sama Sanzettiego do Szanghaju była bardzo długa i kręta. Sioma Lifshitz urodził się w 1902 roku na Krymie w żydowskiej rodzinie. Nigdy nie uczęszczał do szkoły, jednak odebrał edukację w domu - jego ojciec by nauczycielem. Kiedy Sioma miał 13 lat cała jego rodzina pojechała do Harabina w Chinach. Tam pracował jako chłopiec na posyłki w sklepie wielobranżowym

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

W wieku 15 lat zaczął pracę dla Chińskich Linii Kolejowych (Chinese Eastern Railway) jako tokarz. 2 lata później doszło tam do strajku pracowników i musiał wrócić do rodziców, którzy zdążyli pojechać do Rosji. Wszyscy przeprowadzili się na Syberię, gdzie do władzy dopiero, co doszli bolszewiccy rewolucjoniści

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Pomimo burzliwej sytuacji politycznej, przyszły fotograf zaczął tam pracę przy renowacji zdemolowanej fabryki metalu. W jej ramach został wysłany do Władywostoku po części potrzebne przy budowie. Na miejscu jednak były japońskie wojska walczące z komunistami - siedzibę miał tam ich Tymczasowy Rząd Priamuru

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Spotkanie z japońska armią uniemożliwiło Siomie ukończenie powierzonego mu przez fabrykę zadania. Przez jakiś czas nawet się ukrywał, ale postanowił uciec, gdyż było tam bardzo niebezpiecznie. Wsiadł  w porcie we Władywostoku na pokład brytyjskiego statku, by przybyć do Szanghaju w maju 1921 roku

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Podobno już, kiedy przyjechał do Szanghaju, Sam Sanzetti miał doświadczenie w fotografowaniu. Szybko zaczął pracę w studiu lokalnego fotografa i bardzo się w nią wciągnął. Z radością przyjął ofertę amerykańskiego fotografa, który zaproponował, że ufunduje mu jego własne studio

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

W związku z osobą fundatora studia  jego pierwszymi klientami byli mieszkający w Szanghaju cudzoziemcy. Szybko okazało się, że jest bardzo zdolny. Wtedy zaczęli napływać również lokalni klienci. Aktorzy, politycy, dyplomaci i majętni przedstawiciele klasy średniej - wszyscy oni byli zachwyceni jego talentem. Nic dziwnego, że w czasie swojej fotograficznej kariery zrobił tam blisko 20 tysięcy zdjęć. Otworzył 4 zakłady i zatrudniał 41 osób

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

W 1937 roku w Szanghaju dopadły go widma przeszłości. Do miasta wkroczyły japońskie wojska, przed którymi przecież uciekł właśnie tam z Władywostoku. Sioma Lifshitz został aresztowany i zabrany na drastyczne przesłuchania. W ich trakcie nie miał pojęcia, co go czeka, ale uparcie nucił różne piosenki. Właśnie to uratowało mu życie. Śpiewał nawet w trakcie tortur. Wtedy oficer nadzorujący przesłuchanie, kazał je przerwać - stwierdził, ze człowiek śpiewający w obliczu takiego zagrożenia, nie może mieć niczego do ukrycia

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Kiedy w 1948 roku powstał Izrael, większość Żydów zamieszkujących Chiny postanowiła tam pojechać. Jednak nie Sioma. Został tam i dalej prowadził swój zakład. Dlaczego? Bo zakochał się. Wybranką jego serca była dziewczyna imieniem Nancy - dużo od niego młodsza. On miał już blisko 50 lat, a ona była studentką i pracowała jako kasjerka w jego atelier fotograficznym. Pobrali się i razem dalej żyli w Szanghaju, który Lifshitz uwielbiał. Miasto po prostu tętniło życiem i fascynowało go w całej swojej nieogarniętej, czasem chaotycznej złożoności

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Jednak nie było dane Siomie Lifshitzowi dożyć spokojnej starości w jego ukochanym mieście. W 1957 musiał wyjechać z kraju i zamieszkać w Izraelu. Nie pozwolono jednak na wyjazd jego żonie - Nancy. Nie mógł nawet do niej pisać listów. Kontakt zatem urwał się na zawsze

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

W Izraelu Sioma ożenił się ponownie, ale już nigdy nie był tak szczęśliwy, jak w Szanghaju. Całymi latami wspominał swoje ukochane miasto, o czym opowiada mediom jego pasierb Moshe Dexler. Sioma zmarł w Izraelu w 1987 roku

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego

Przed wojną uciekł aż do Szanghaju. Tam WSZYSCY chcieli robić zdjęcia w jego zakładzie

Urodził się na Krymie, a do Szanghaju trafił, bo uciekał przed japońskimi oddziałami we Władywostoku. Sioma Lifshitz znany powszechnej jako Sam Sanzetti, w przeciągu trzech dekad zrobił około 20 tys. zdjęć. Pozowały mu największe gwiazdy kina, politycy i dyplomaci. Oprócz nich przedstawiciele klasy średniej. Wśród nich było też wiele pięknych kobiet, których zdjęcia prezentujemy za uprzejmą zgodą Chińskiego Radia Międzynarodowego