Próbowała oświadczyć się jako pierwsza. W czasie zaręczyn sama dostała pierścionek

Tori Monaco od miesiąca planowała, by oświadczyć się jako pierwsza. Postanowiła, że zrobi to podczas rodzinnego spotkania, w czasie gry w kalambury. Nie wiedziała jednak, że jej druga połówka planowała niemal dokładnie to samo.
Podwójne oświadczyny | Podwójne oświadczyny | Fot. BerkleyLovesTori | YouTube | Printscreen

Tori przygotowywała się do tego dnia od miesiąca. Bardzo chciała wyprzedzić swoją dziewczynę, a wiedziała, że jej też chodzą po głowie zaręczyny. W końcu zdecydowała, że podczas najbliższego rodzinnego spotkania z rodziną Berkley, wręczy ukochanej pierścionek. Jednak nie zamierzała zrobić tego ot tak, po prostu. Planowała oświadczyć się podczas gry w kalambury. 

Plan był prosty. Berkley miała rysować na tablicy zadane jej hasło, Tori zgadywać. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie okazało się, że Berkley też ma pierścionek w zanadrzu. 

Berkley kupiła pierścionek już cztery miesiące wcześniej. A jej plan na zaręczyny był bardzo podobny do tego uknutego przez Tori. W czasie gry w kalambury dziewczyna miała ''narysować zaręczyny''. Na tablicy pojawiły się więc dwie postaci i pierścionek. Jej ukochana powinna z łatwością odgadnąć o co chodzi!

I odgadła. Tyle tylko, że kiedy wypowiadała słowa ''czy wyjdziesz za mnie?'', klęczała już z pięknym, zaręczynowym pierścionkiem. Berkley była w prawdziwym szoku. Oczywiście zgodziła się poślubić ukochaną. Chwilę później sama poprosiła ją o rękę. 

Wszystko to odbywało się w towarzystwie rodziny Berkley. Okazuje się, że jej mama miała duży wkład w całą intrygę. Dowiedziała się, że dziewczyny chcą się sobie oświadczyć i namówiła je (każdą z osobna i w tajemnicy) do zrobienia tego w czasie gry. Było to o tyle proste, że zawsze, podczas rodzinnych spotkań, kończą dzień wspólną zabawą. 

Podwójne zaręczyny | Podwójne zaręczyny | Fot. BerkleyLovesTori | YouTube | Printscreen

Zarówno Tori jak i Berkley spotykały się kiedyś z mężczyznami, ale stwierdziły, że to nie dla nich. Poznały się przez internet rok przed zaręczynami. Po dwóch dniach rozmów online postanowiły się spotkać. Problem w tym, że jedna z nich mieszka w San Angelo, druga w Austin, a podróż między tymi miastami zajmuje aż cztery godziny. 

Nie stanęło to jednak na przeszkodzie dziewczynom. Mimo obaw, Berkley wyruszyła w podróż i nad ranem dotarła do domu Tori. Kiedy się w końcu spotkały, nie mogły przestać ze sobą rozmawiać. Później spotykały się w każdy weekend, początkowo mówiąc wszystkim, że się przyjaźnią. Dopiero po pewnym czasie odważyły się przyznać, że są parą. 

Dziewczyny zaręczyły się ze sobą zaledwie kilka dni temu. Teraz czeka je jeszcze jedno ważne zadanie - przygotowania do ślubu. A tego, jak przyznają na Twitterze, już się nie mogą doczekać.