Romans to trudny temat dla wszystkich stron. Bo jest i zdradzający żonę (niekochający jej) poseł Stanisław Pięta, jest i kochanka porzucona i zawiedziona, jest też i trzecia strona w postaci żony i dzieci. Ale w romansie posła Pięty stron jest podobno jeszcze więcej - mamy tu też spisek niemieckich służb, spółkę państwową Orlen, wielką zaplanowaną akcję upokorzenia konserwatywnego członka polskiego rządu... Słowem - dzieje się.
Zaczęło się niewinnie, od wycieku informacji o romansie. 'Na kocią łapę' stało się na moment 'kocią piętą'. Była kochanka zarzuciła swojemu byłemu partnerowi hipokryzję i brak wypełnienia obietnic. A poseł obiecywał niemało.
Wśród obietnic wspólnego życia po rozwodzie z małżonką, Stanisław Pięta miał proponować kochance pracę w PKN Orlen. Nic z tego nie wyszło, ale niesmak pozostaje. Podobno miało już tak nie być, jak bywało drzewiej, ale jak widać - pewne rzeczy się nie zmieniają.
No właśnie, nic nie wyszło. Nie tylko z pracy w Orlenie, ale również rozwodu. A plany naprawdę były ambitne, bo według słów byłej kochanki, poseł miał jej proponować zawarcie związku małżeńskiego w kościele - po unieważnieniu wcześniejszego sakramentu z żoną. Do takiej procedury trzeba mieć naprawdę dobre powody, bo kościół nie unieważnia ślubów ot tak. Ale Stanisław Pięta miał mieć plan - żona nie chciała mieć więcej dzieci, ale on i owszem.
Pytanie, czy kochanka chciałaby mieć w ogóle dzieci ze Stanisławem Piętą... Tego nie wiemy, ale kobieta twierdzi, że poseł miał jej wyznać, że ma idealne kształty, szerokie biodra, nie będzie bardzo cierpieć podczas porodów...
Słowem - idealna kobieta do rodzenia kolejnych dzieci. Nie to, co niekochana żona, która więcej dzieci mieć nie chce.
Ale nic z tego nie wyszło. Romans się zakończył, z rodzenia dzieci nic nie wyszło, nie wyszło również z pracy w Orlenie.
I wtedy druga strona przystąpiła do ofensywy. Okazuje się, że według tygodnika 'Sieci' to wszystko to był SPISEK. Rozumiecie, spisek. I to nie byle kogo, bo jak wiadomo musiało to być niemieckie kondominium, szpiedzy i w ogóle wielka akcja, żeby upokorzyć posła.
Tak właśnie to wyglądało, nie mamy co do tego najmniejszych wątpliwości.
PiS w końcu zawiesiło Stanisława Piętę w PiS, przestał być przewodniczącym komisji ds. Amber Gold, a afera wciąż nie cichnie, bo kolejne dzienniki i tygodniki publikują kolejne rewelacje z jego romansu - w tym np. zapisy prywatnych rozmów między byłymi kochankami, które nie dotyczyły wyłącznie spraw prywatnych.
Prawicowe media starają się utrzymywać, że Stanisław Pięta, porzucając kochankę, wykazał się jednak bohaterską postawą. Motyw ten podchwycają internetowi prześmiewcy:
??PILNE: poseł Stanisław Pięta odznaczony złotym medalem "Za zasługi dla obronności kraju" za rozpracowanie agentki o kryptonimie "Czarna pantera". pic.twitter.com/rWcrv4WdIm
- TV? Korea ???? ?? (@tvpiKorea) 1 czerwca 2018
Spisek. Jasne.
Romans stulecia!
Były już podobne romanse, pamiętamy wszyscy.
Stanisław Pięta - memy Fot. Memy gorszego sortu | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Anonimowy Internauta | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Lemingopedia | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. TVpiKorea | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. TVpiKorea | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Anonimowy Internauta | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Sekcja Gimnastyczna | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. Anonimowy Internauta | FB
Stanisław Pięta - memy Fot. TVpiKorea | FB