Czym było Muppet Show? W skrócie: telewizją na wariackich papierach. Oprócz wodewilowego rozpasania, czyli całej masy skeczy, numerów tanecznych i piosenek, mogliśmy również oglądać perypetie niesfornej ekipy technicznej. Akcja odcinków działa się bowiem równolegle na scenie teatru oraz w reżyserce.
Przez legendarne show przewinęły się takie sławy jak Debbie Harry - wokalistka Blondie, Paul Simon - zdolniejsza połowa duetu Simon & Garfunkel, Sylvester Stallone czy wreszcie przez wielu uznawany za najlepszego odtwórcę roli agenta 007 - Roger Moore. My jednak zaczniemy naszą listę od gości mniej znanych, choć wcale nie mniej fascynujących.
Mummenschanz, bo o nich mowa, to nowatorska trupa mimów ze Szwecji, którzy w odróżnieniu od kolegów po fachu nie stronili od rekwizytów. Występy grupy bywały niezwykle surrealistyczne, ale Szwedzi zawsze potrafili rozładować dziwaczną atmosferę subtelnym dowcipem. Zacznijmy od ich kapitalnego "wywiadu" z Kermitem. Zobaczcie, jak komunikują się między sobą mimowie.
Na dokładkę mamy jeszcze kilka scen z życia owadów, czyli makrokosmos w wykonaniu Mummenschanz:
Kiedy w The Muppet Show pojawia się znany aktor Alan Arkin, nieopatrznie wypija eliksir, który zmienia go w potwora. Niczego nieświadomy Kermit zaprasza gościa na scenę do odśpiewania piosenki "Zip-a-Dee-Doo-Dah" przy wtórze zgrai pluszowych królików na tle sielankowej scenografii.
Aktor w swoim nowym wcieleniu niespecjalnie ma na to ochotę i daje temu wyraz na scenie. Jeśli pamiętacie skecz Monty Pythona z organami z myszy, to wiecie, czego można się spodziewać. My tylko dodamy od siebie, że skecz jest przezabawny. Polecamy też zwrócić uwagę na bezbłędny komentarz dwójki złośliwych staruszków z loży, którzy słyną ze swoich uszczypliwych grepsów.
Alice Cooper był prekursorem shock-rocka. Sam muzyk również nie jest do końca tym, na kogo wygląda.... Choćby dlatego wizyta hard-rockowego króla grozy u sympatycznych Muppetów po prostu musiała okazać się jednym z najciekawszych gościnnych występów w historii show.
Cooper nawet przyprowadza ze sobą własne szkaradne kukiełki, które okazują się jego piekielnymi cheerleaderkami. W trakcie trwania odcinka Alice obiecuje członkom ekipy skarby i międzynarodową sławę w zamian za ich dusze, jak przystało na wysłannika samego diabła.
Występ Martina jest szczególny, ponieważ miał miejsce, zanim jeszcze aktor stał się sławny. Słynący z ról ciamajdy komik zostaje wpuszczony przez Kermita w maliny i kiedy przychodzi do studia okazuje się, że nagrania nie będzie. Martina wcale to jednak nie zniechęca i mimo wszystko postanawia zagrać swój numer na banjo, które wielokrotnie przewinie się w jego późniejszych występach solo.
Sir Eltona Johna nie trzeba nikomu przedstawiać. Wokalista słynie z pawiej natury i ekstrawaganckich występów, które na długo pozostają w pamięci. Jednak tym razem show muzykowi ukradły śpiewające krokodyle, które dosłownie wylały "zarozumialcowi" kubeł zimnej wody na głowę.
Za oprawę muzyczną w Muppet Show odpowiadali Zwierzak - niewyżyty perkusista - oraz pies Rowlf - zdolny pianista. Ten pierwszy był takim dzikusem, że poza sceną trzymano go na łańcuchu. Zwierzak był nieokrzesany, ale w waleniu po garach nie miał sobie równych. No chyba, że spotkał na swojej drodze godnego przeciwnika, takiego jak na przykład legenda Jazzu - Buddy Rich. No chyba, że spotka na swojej drodze godnego przeciwnika, takiego jak legenda Jazzu - Buddy Rich.
Ale to niejedyny pojedynek Zwierzaka, bowiem miał już jedną utarczkę z Harrym Belafonte.
W jednym z odcinków do studia Muppetów przez przypadek wpada Luke Skywalker z dwójką towarzyszy - C3PO i R2-D2. Okazuje się, że ich kompan Chewbacca został porwany przez złowrogiego Gonzo, który wciela się w postać Dartha Vadera. Pomoc młodemu Luke'owi oferują kosmiczne świnie i wbrew woli chłopca zabierają go w musicalową podróż po kosmosie.
Film poniżej to absolutnie najlepsze wykonanie "Fever", jakie widziała redakcja. Pojedynek temperamentów Zwierzaka i Rity Moreno to absolutnie mistrzowski konflikt charakterów. A w finale można pęknąć ze śmiechu. Bo kiedy dzikie łączy się ze zmysłowym, to wiedz, że coś się dzieje.
Odcinek z Johnem Cleesem w roli głównej został niemal w całości napisany przez gościa. O swoim występie, cudownej komedii pomyłek, Cleese dowiaduje się dopiero po wzniesieniu kurtyny. Aktor zostaje wplątany w coraz bardziej absurdalne aranże przeboju, którego nawet nie ma zamiaru zaśpiewać.
Szaleństwo godne Monty Pythona. To wszystko na dziś, ale jak przewrotnie mawiali dwaj staruszkowie z loży: - Wszystko dobre co się dobrze kończy. -A co to ma wspólnego z tym show?
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr
The Muppet Show fot. Youtube/kadr