TOP 5 seks skandali. Największe wpadki polityków

Minęły już cztery lata od afery w Samoobronie. Z tej okazji przedstawiamy pięć opowieści o tym, gdzie mogą sięgać macki władzy.
Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński Andrzej Lepper i Stanisław Łyżwiński Fot. Małgorzata Kujawka / AG

Cztery lata bez Samoobrony

Dzisiaj mijają cztery lata od opublikowania w ''Gazecie Wyborczej'' artykułu, ujawniającego seks skandal w Samoobronie. Uznaliśmy to za dobrą okazję do przypomnienia o tym, jak blisko są ze sobą związane polityka i seks - przedstawiamy pięć najbardziej pamiętnych zbliżeń między władzą a kobietami.

Zaczynamy od przypadku Samoobrony. Cztery lata temu Aneta K. przyznała, że dostała pracę w biurze poselskim Stanisława Łyżwińskiego w zamian za świadczenie ''usług seksualnych'' dla niego i Andrzeja Leppera. Skandal wstrząsnął ówczesną sceną polityczną - Lepper i Łyżwiński zostali skazani, a Samoobroną  i LPR, czyli ''przystawki'' w koalicji z PiS zostały skonsumowane.

Joanna Mucha molestowana

W tym wypadku do wybuchu prawdziwego skandalu nie doszło, ale właściwie tylko dzięki powściągliwości Joanny Muchy. W jednym z wywiadów opowiedziała, że już pierwszego dnia pracy w Sejmie była molestowana przez kolegę posła:

- Zaczepił mnie jeden z posłów, nie z mojej partii, w bardzo bezpośredni sposób, chyba nawet użył słowa ''kotku''. I zapytał, który mam numer pokoju. Nie wiem, jakim cudem się powstrzymałam, by nie dać mu w twarz.

Na szczęście był to pierwszy i zarazem ostatni taki przypadek (jeśli nie liczyć potyczek ze Zbigniewem Ziobrą).

Bill Clinton i Monica Lewinsky

Gdyby Monica Lewinsky znała przebój Katarzyny Sobczyk, być może nie doszło by do najgłośniejszej w ostatnich latach afery, zwanej ''rozporkową'' (Zippergate). Choć początkowo Bill Clinton zarzekał się, że nie ''Nie miał stosunków seksualnych z tą kobietą'', w końcu przyznał, że do czegoś między nimi doszło.

Afera podzieliła Amerykanów - jedni żądali usunięcia prezydenta z urzędu, inni utrzymywali, że nic złego się nie stało. Podobnie uznała Izba Reprezentantów - Clinton został uniewinniony i wytrwał na stanowisku do końca kadencji. Podobno wśród obywateli skandal przysporzył mu jeszcze większej popularności.

Berlusconi i łóżko Putina

- Ja też wezmę prysznic, a ty poczekasz na mnie w łóżku - takie polecenie miał wydać Silvio Berlusconi kobiecie, którą zaprosił do swojego domu. - W którym łóżku? Tym Putina? - zapytała Patrizia D'Addario. Berlusconi odpowiedział: - Tak, tym Putina.

Cała rozmowa została nagrana przez D'Addario przy użyciu telefonu komórkowego podczas przyjęcia u Berlusconiego, a następnie opublikowana w ''L'Espresso'' i ''La Repubblica''. Adwokaci premiera podważają prawdziwość nagrania, redakcje ręczą za jego oryginalność. Jak było naprawdę - nie wiadomo.

Dużo większą zagadką jest jednak ''łóżko Putina''. Nie ustalono, czy mebel jest prezentem od rosyjskiego premiera, czy też - jak spekulowały media - chodzi tylko o ogromne łoże w rosyjskim stylu.

Skandal x80

Na koniec skandal najświeższy, a zarazem najbardziej spektakularny. Otóż na ostatnim szczycie państw NATO w Lizbonie delegacje Armenii i Gruzji zaprosiły do hotelu aż 80 prostytutek. Podobno przedstawiono je jako ''delegatki na szczyt''.

Impreza zapewne trwałaby całą noc, gdyby nie... Nicolas Sarkozy, który poskarżył się obsłudze hotelu na dochodzący od sąsiadów hałas.

Więcej o: