W trakcie zaćmienia Słońca drzewa mogą rzucać inny niż normalnie cień. Zamiast kształtu liści, na ścianie widać setki świetlnych półksiężyców. To równie piękny, co niespodziewany dla niewtajemniczonych widok. Teraz jego zdjęcie pojawiło się znowu na profilu użytkownika Dreamblook.
Dlaczego się tak dzieje, wyjaśnia NASA . W skrócie, chodzi o działanie tego samego zjawiska, które pojawia się przy robieniu fotografii otworkowej - dyfrakcji (ugięcia fali światła).
Promienie słońca przechodzą przez liście, a w odpowiedniej odległości pojawiają się półkoliste wzory. W tym wypadku liście działają na podobnej zasadzie jak otwór w obiektywie aparatu.
Promienie nie przebiegają prosto przez otwór, ale naginają się wokół jego krawędzi. Przy czym otwór wcale nie musi być okrągły, żeby doszło do załamania światła.
A dlaczego widzimy półkola, zamiast krawędzi liści?
Bo to odbity obraz źródła światła, czyli słońca.
Na ścianie widać zatem setki małych ''fotografii'' słońca.