Profesor stara się udzielić wywiadu dla BBC. Nagle otwierają się drzwi i robi się naprawdę zabawnie

Nie łatwo jest pogodzić pracę z wychowaniem dzieci. Zwłaszcza, gdy próbujesz wypowiedzieć się na temat sytuacji w Korei Południowej, twoje dzieci wchodzą w kadr kamery, a wszystko dzieje się w telewizji na żywo.
Tego na pewno nie było w scenariuszu
Screen z youtube.com/David Waddell

Czegoś takiego telewizja BBC World News jeszcze nie widziała. Gościem programu był profesor Robert E. Kelly, ekspert ds. Korei Południowej. Politolog udzielał wywiadu na żywo, wprost ze swojego domu.

Miał wypowiedzieć się na temat odsunięcia od władzy prezydent Korei Południowej. Ale gdy próbował zagłębić się w temat, do pokoju tanecznym krokiem weszła jego córka.

"Wydaje mi się, że właśnie weszło pana dziecko"- skomentował zabawną sytuację prezenter.

Politolog próbował wygonić ręką nieproszonego gościa, ale po chwili do starszej córki dołączyło drugie dziecko. To wparowało do pokoju w chodziku.

W końcu do pokoju z dużą prędkością wpadła kobieta, która prawdopodobnie miała zajmować się dziećmi. Z poświęceniem, na kolanach i z wielkimi trudnościami udało się jej wyprowadzić rodzeństwo za drzwi.

 

Trzeba przyznać, że politolog dał dobrą lekcję, jak zachować powagę i kontynuować wątek, nawet gdy za plecami dzieje się prawdziwy armagedon.

ZOBACZ TEŻ: Magiczny widok zorzy polarnej w Szwecji

O takich widokach marzy się przez całe życie. Tak wygląda zorza polarna w Szwecji