"Libacja na skwerku" to już klasyk w polskim internecie. Artykuł z regionalnej gazety podbił serca internautów. Co się w nim znalazło? Sami zobaczcie:
Wrocław: Libacja na skwerku
Policjanci dostali dzisiaj zgłoszenie, że na skwerku w jednym z wrocławskich parków grupka mężczyzn pije alkohol.
Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce okazało się, że nikogo tam nie ma.
I koniec. Nie ma nic więcej. Przyznajcie sami - to naprawdę JEST genialne!
Okazuje się, że "Gazeta Wrocławska" ma więcej takich genialnych artykułów. Opisywano również sytuację na wrocławskich drogach:
Wrocław: W tej chwili główne ulice są przejezdne
W mieście nie ma większych korków, ruch jest płynny i spokojny.
Jednak to libacja na skwerku wciąż rozgrzewa serca internautów, którzy właśnie w poniedziałek obchodzą 8. rocznicę. Pod artykułem (wciąż dostępnym w sieci) pojawiły się świeże komentarze, pytające o postępy w sprawie, namawiające do chwili zadumy pod siedzibą "Gazety Wrocławskiej". I tak jest co roku - ludzie wciąż pamiętają.
Redakcja "Gazety Wrocławskiej" sama też pamięta o kolejnych rocznicach. Czy i w tym roku "Libacja na skwerku" doczeka się swojego upamiętnienia?
Hasło "Libacja na skwerku" już dawno zaczęło funkcjonować autonomicznie w internecie. Powstał specjalny fanpage, który przypomina internautom, co wydarzyło się 21 sierpnia 2010 roku. Jedno jednak musimy przyznać - "Gazeta Wrocławska" to ostatnie miejsce, w którym szukalibyśmy artykułów, w których leje się wodę.