Kierowca malucha jedzie drogą numer 79 i na skrzyżowaniu mija szare mondeo. Sytuacja na drodze sprawia, że małe autko wyprzedza kierowcę forda. Jego ego tego nie wytrzymuje, dlatego postanawia przyspieszyć. Przecież byle maluch nie będzie jechał przed nim.
Gdy kierowca naciska gaz do dechy, szybko zbliża się do patrolu policji stojącego na poboczu. Jak twierdzi kierujący maluchem - nie obyło się bez mandatu.
Komentujący nie widzą w zachowaniu kierowcy mondeo nic dziwnego. Twierdzą, że nie cwaniakował i wyprzedził malucha bez zbędnych popisów i złośliwości.
Też zawsze wyprzedzam takie autka i nie ma to związku z dawaniem nauczek, czy nic takiego - po prostu jeśli mogę, to wolę legalnie wyprzedzić gdy jest okazja, niż później wlec się za takim bzykiem przez N kilometrów. Moim zdaniem gość z Mondeo zachował się normalnie, po prostu wyprzedził, bez kozaczenia itd. - pisze użytkownik jestem_w_pracy.
Niektórzy piszą, że to maluch łamie przepisy wyprzedzając na linii ciągłej na skrzyżowaniu. Jeden z widzów zauważa też, że policjantka, która rzekomo zatrzymuje mondeo machając lizakiem, wcale nie kieruje polecenia do niego, a do jadącego z naprzeciwka peugeota.
Na moje to policjantka zatrzymuje białego Pegeota z przeciwnego kierunku! Stoi nawet tyłem do Mondeo i widać, że kieruje się w jego stronę i zgłupiała, że Mondeo się zatrzymuje - komentuje zomerstm
Bez względu na finał tego zamieszania, jedno jest pewne. Kierowcy bez względu na markę prowadzonego samochodu powinni na pierwszym miejscu podczas jazdy mieć bezpieczeństwo swoje i innych. Ruszając w drogę, ego zostawcie w domu.