W wielu miastach przepisy wyraźnie informują kierowców, że nawet drobne naprawy i czynności serwisowe, które potrafimy wykonać sami, nie mogą dziać się na podwórkach.
Dlatego jeśli chcesz wymienić olej lub polakierować nawet mały fragment swojego pojazdu, robiąc to w swoim garażu, narażasz się na mandaty.
Surowe przepisy maja na celu ochronę środowiska przed toksycznymi oparami.
Na terenie miasta obowiązuje całkowity zakaz wykonywania napraw blacharskich, przeprowadzania czynności serwisowych polegających na wymianie płynów, a nawet mycia pojazdów poza wyznaczonymi do tego celu miejscami. Te "wyznaczone miejsca" to rzecz jasna warsztaty i myjnie - tłumaczy jeden z krakowskich strażników miejskich w rozmowie z portalem ścigacz.pl.
Nieznajomość zasad może słono kosztować kierowców. Jak donosi ścigacz.pl, przepisy obowiązujące także na terenie Wrocławia były przyczyną aż 300-złotowego mandatu jednego z tamtejszych mieszkańców. Mężczyzna wymieniał olej w pobliżu swojego domu.
Kierowcy nie są zadowoleni z takich ograniczeń. Zastanawiają się, jakich jeszcze zasad będą musieli przestrzegać, a dla większości obecne przepisy są absurdalne.
A silnik w pojeździe odpalić to jeszcze można czy już też zabraniają...? - ironizuje jeden z komentujących.
A Wy, jak myślicie? To przesada?
Drodzy Czytelnicy!
Wasz głos jest dla nas bardzo ważny - piszcie do nas na adres buzz_redakcja@gazeta.pl
Czekamy na Wasze listy - Redakcja Buzz.gazeta.pl