Andrzej Duda wskazał prezesa Sądu Najwyższego, ale coś mu nie wyszło [MEMY]

Minął rok od głośnych protestów w obronie sądów, a historia właśnie zatacza koło. Ludzie znowu wyszli na ulice, twierdząc, że politycy łamią konstytucję i praworządność.

W rok po wielkich protestach przeciw zmianom w polskim sądownictwie i niebywałym wyczynie Andrzeja Dudy (prezydent pokusił się o weto), Polacy znowu wychodzą na ulice. Znowu zagrożona jest praworządność, znowu politycy próbują działać wbrew prawu. Pytanie tylko, czy ponownie ujdzie im to na sucho. 

Ustawa o Sądzie Najwyższym - zmiany

Co dzieje się tym razem? Chodzi o zmiany w Sądzie Najwyższym. Wedle zmian wprowadzonych przez PiS, wszyscy sędziowie, którzy przekroczyli 65 rok życia, powinni przejść w stan spoczynku. Chyba że złożą do prezydenta specjalny wniosek o przedłużenie wieku emerytalnego. Prawo to miało obowiązywać od 3 lipca.

Skoro w stan spoczynku mają przejść wszyscy, to samo spotkać powinno (przynajmniej według rządu) prezes Sądu Najwyższego, Małgorzatę Gersdorf. Jak się jednak okazało, tydzień temu Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego ustaliło (bo tak mówi konstytucja), że utrzyma ona swoje stanowisko do kwietnia 2020 roku. Jednak jak to w Polsce bywa, znowu się coś zmieniło. Bo tak.

Małgorzata Gersdorf, zdaje się, że przewidując problemy, powołała sędziego, który będzie zastępował ją w razie nieobecności. Tymczasem, mimo ustaleń sprzed kilku dni, prezydent uznał, że z dniem 3 lipca kadencja Gersdorf się kończy i wskazał na jej miejsce innego sędziego. 

Pamiętajmy jednak, że żyjemy w Polsce rządzonej przez PiS, a tu od jakiegoś czasu prawo działa trochę wybiórczo. Bo o ile Małgorzata Gersdorf przez swój wiek nie może zdaniem rządzących podtrzymać stołka, o tyle zastąpić ma ją sędzia rok od niej starszy. Sędzia, który nie prosił prezydenta o przedłużenie prawa do wykonywania pracy. Gdzie tu logika? Nie ma. 

Niezorientowanym należy się jeszcze wyjaśnienie, w jaki sposób działania prezydenta są niezgodne z konstytucją. Wiadomo, tej Andrzej Duda nie lubi i chce zmienić, ale jeszcze nie zmienił. A skoro nie, to wszystkie ustawy i działania w państwie powinny być z nią zgodne. A nie są. 

Ustawa zasadnicza określa jasno długość kadencji prezes Sądu Najwyższego. Zgodnie z nią Gersdorf powinna zajmować stanowisko przez sześć lat, czyli właśnie do 2020 roku. Z jakiegoś powodu jednak rozpisano ustawę, która ma tę kadencję skrócić.

Ławnicy Sądu Najwyższego powołani do pracy

Nowa ustawa o Sądzie Najwyższym obowiązuje od 3 kwietnia, a jeden jej zapis od nocy z 3 na 4 lipca. Co poza wiekiem i odwoływaniem sędziów zmieniło się w prawie? Między innymi to, że w sądzie pojawią się ławnicy. A z tym wiąże się dość kuriozalna sytuacja. 

Ławnicy zostali już powołani w czasie specjalnego przesłuchania. Na nim pojawiło się kilkanaście osób, które otwarcie przyznawały, że na przykład nie wiedzą, czemu się tu znalazły, albo nie mają doświadczenia, ale w kwestii prawa, zawsze mogą coś sobie doczytać. Bo najważniejsze są dobre chęci. 

'Mam czas i chęci, ale jeżeli chodzi o prawo to ja mogę doczytać'. Tak wybierano ławników do Sądu Najwyższego

Protesty w obronie sędziów i Sądu Najwyższego 

Nowa ustawa i zmiany wprowadzane w sadownictwie nie spodobały się obywatelom, którzy twierdzą, że działania PiS to zamach na polską praworządność. W całym kraju trwają protesty, ludzie wychodzą na ulice, a media relacjonują najnowsze wydarzenia. I o ile w kwestii tych ostatnich, większość kanałów informacyjnych podaje informacje o licznych demonstracjach, o tyle w TVP... W TVP reporterzy donoszą, że prawie nikt na protest nie przyszedł. 

Lech Wałęsa broni Sadu Najwyższego

Głos w sprawie zabrał także Lech Wałęsa, który oznajmił, że zmiany mu się nie podobają i ma dość państwa rządzonego przez PiS. 

Wybraną władzę należy szanować.Tą władzę nie wolno szanować. Ta władza łamie konstytucję, niszczy dorobek i dobre imię Polski. Ja mówię zdecydowane już dość" ( pisownia oryginalna)

- napisał na Facebooku były prezydent.

Wałęsa ostrzegł przy tym, że posiada broń na rządzących, tak przynajmniej twierdził w mediach społecznościowych:

Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie, będę walczył i bronił się. Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej. Policja nie może wykonywać rozkazów w obronie łamiących konstytucji.

Jaka to broń? Jakie możliwości ma Lech Wałęsa? TVP spodziewała się najgorszego i wieściła oglądającym istny zamach stanu.