Tropikalne wakacje uwielbiają niemalże wszyscy. Właśnie w ten sposób Polacy pragną spędzić swoje coroczne urlopy, a ich wybór najczęściej pada na Grecję, Hiszpanię, Egipt, Tajlandię, Turcję, Tunezję i Meksyk. Przyciągają ich nie tylko rajskie plaże, piękna pogoda i nieziemskie widoki, ale także kultura oraz regionalna kuchnia. Podobne "atrakcje" można znaleźć również w innych częściach świata. Dlaczego zatem te nie są doceniane przez turystów? Wygląda na to, że o niektórych z nich po prostu zapomniano.
Touroperator RJ Travel Agency stworzył listę 10 najrzadziej odwiedzanych przez turystów krajów. Choć brzmi, jakby straszyły, prawda jest zupełnie inna. Te mogą okazać się idealnym wyborem podczas tegorocznego urlopu, ponieważ są wyjątkowo urokliwe, a do tego stały się prawdziwą oazą spokoju ze względu na brak zainteresowania ze strony podróżujących. Numerem jeden jest w rankingu Nauru, a więc najmniejsze wyspiarskie państwo położone w zachodniej części Oceanu Spokojnego, w Mikronezji. Tutaj można znaleźć wiele niedotkniętych ręką człowieka plaż, z których rozpościera się niezwykły widok na krystalicznie czystą wodę. Warto zajrzeć również do tamtejszej kuchni, ponieważ tradycyjną potrawą w Nauru jest ryba kokosowa, za której połów odpowiadają tubylcy, przez co zawsze jest świeża i wyjątkowo smaczna. Choć to miejsce ma wiele do zaoferowania, odwiedza je zaledwie 200 osób w ciągu roku. Na drugim miejscu znajduje się Tuvalu z wynikiem 3,7 tys. odwiedzających rocznie. To państwo położone w zachodniej Polinezji, na Oceanie Spokojnym. Ci, którzy chcieliby jednak zobaczyć to malownicze i nieodkryte miejsce, muszą się pośpieszyć. Jeśli sprawdzą się przewidywanie naukowców, Tuvalu może zniknąć pod wodą jeszcze przed 2050 rokiem. Podium zamykają Wyspy Marshalla, które leżą na Oceanie Spokojnym. W ich przypadku liczba turystów wynosi 6,1 tys. rocznie. Ten rejon po wojnie był wykorzystywany przez Amerykanów do przeprowadzania prób bronią jądrową, przez co tamtejsi mieszkańcy do dziś zmagają się z chorobami popromiennymi. Niestety, dostanie się tam, również nie jest łatwe, ponieważ loty ze stolicy potrafią kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy i obejmować wiele przesiadek.
Pełna lista opublikowana przez Touroperator RJ Travel Agency wygląda następująco: