Prezes Travelplanet.pl Radosław Damasiewicz w rozmowie z Onet Podróże podzielił się trzema trikami, które pozwolą zarezerwować najtańsze wakacje 2024 nie tylko za granicą. Jak zauważył, w tym roku liczba wcześniejszych rezerwacji jest wyższa niż w 2023 roku. Nie ma w tym nic dziwnego, szczególnie gdy ktoś planuje wakacje rodzinne. By zaoszczędzić, warto szukać nie tylko ofert first minute, lecz także wybrać nieco mniej popularne kierunki. Na co jeszcze zwrócić uwagę?
Planowanie wyjazdu wcześniej, już na początku roku, wybierają najczęściej osoby, które planują rodzinny urlop. Nie oznacza to jednak, że last minute odchodzi w zapomnienie. - Gdy planujemy rodzinny urlop, a nie wyjazd w pojedynkę czy dwie osoby, trzeba się liczyć z tym, że na wakacje na ostatnią chwilę niekoniecznie polecimy tam, gdzie zaplanowaliśmy, lecz tam, gdzie zostały wolne miejsca - podkreślił Radosław Damasiewicz. Ważna jest przy tym zarówno cena, jak i miejsce w konkretnym kurorcie, a nierzadko także w konkretnym hotelu. W 2024 roku wakacje będą też nieco tańsze niż w rok temu. - Przeciętnie zapłacimy 3396 zł wobec 3413 zł w rezerwacjach na lato 2023 założonych do połowy stycznia - zauważył ekspert.
Ekspert poradził, by szukając ofert na wakacje 2024 zwracać uwagę na mniej popularne w poprzednich latach kierunki. Rosnącym zainteresowaniem cieszą się dziś takie kraje, jak Tunezja, Bułgaria czy Albania. Ceny są tam niższe, nie oznacza to jednak, że warunki i hotele będą gorsze niż w droższej Turcji czy Grecji, a ty zapomnisz o all inclusive. Jak zorganizować tani urlop w 2024 roku? Radosław Damasiewicz podzielił się trzema trikami.