Prowadził relację na żywo, kiedy spotkał człowieka, któremu się naraził. Ludzie zobaczyli, jak ginie

Amerykański muzyk 55-letni Prentis Robinson został zastrzelony na ulicy w trakcie prowadzenia na Facebooku relacji na żywo. Sprawca został już zatrzymany.
Prentis Robinson
https://www.facebook.com/prentis.robinson.7

Śledczy z Karoliny Północnej przedstawili zarzut zabójstwa 65-letniemu mężczyźnie, który zastrzelił Prentisa Robinsona, 55-letniego muzyka. Całość odbyła się na oczach widzów mediów społecznościowych.

Do zabójstwa doszło w poniedziałek w miejscowości Wingate, kiedy Robinson spacerując ulicami prowadził na Facebooku relację na żywo.

Jak podaje "Washington Post", Prentis Robinson we wcześniejszych wypowiedziach w mediach społecznościowych mówił m.in. o swoich podejrzeniach co do tożsamości dealerów narkotykowych w mieście. Jedną z osób, którą oskarżył o udział w narkotykowym biznesie, był właśnie 65-letni napastnik. Robinson twierdził też, że ożenił się z kobietą, z którą wcześniej spotykał się jego późniejszy zabójca.

Muzyk podczas spaceru natknął się na 65-latka, który trzymał w ręku broń. "Jesteś na żywo" - powiedział Robinson. Wtedy napastnik strzelił. 55-letni mężczyzna z wieloma ranami postrzałowymi zmarł na miejscu. Sprawca sam zgłosił się później na policję.

Nagranie z tragicznego wydarzenia zostało usunięte z Facebooka.

Dzwonisz na 112 i co dalej? Te rzeczy musisz powiedzieć, żeby szybko i sprawnie wezwać pomoc