Jedni tańczą walca, inni breakdance, a jeszcze inni "bredgensa". Wśród tych ostatnich jest Andrzej Lepper, który z sejmowej trybuny wyjaśnił, że "bredgensa" tańczy się w pięciu i koniecznie do góry nogami. Całe szczęście, że nie wiemy, jak to dokładnie wygląda.