Czemu nie odsuniemy od władzy Busha? - pytał na wiecu Johna Kerry'ego 21-letni Andrew Meyer. - Czy pamięta pan "Skull & Bones"? Czy to prawda, że był pan w tej tajnej studenckiej organizacji razem z Bushem? - dociekał student. Po tych pytaniach został brutalnie wyprowadzony przez policję.
Podczas interwencji student krzyczał: co takiego zrobiłem? - Przestańcie razić mnie prądem! Jak donosi "Dziennik" w trakcie szamotaniny student został potraktowany paralizatorem o mocy 50 tys. woltów...
- Dlaczego nikt mu nie pomógł? - dopytują internauci w komentarzach. Dołączamy się do pytania. Zastanawia nas jeszcze jedno: co z tą wolnością słowa w Ameryce?
Student na wiecu Kerry'ego - wideo