Jak zapewnia twórca filmiku - w niektórych produkcjach "krzyk Wilhelma" jest nieco podgłośniony, w innych - wyciszony. Nie zmienia to jednak faktu, że we wszystkich fragmentach słyszymy w tle ten sam wrzask. Czyżby w hollywoodzkich produkcjach od lat podkładano te same dźwięki? Aż trudno w to uwierzyć...
"Krzyku Wilhelma" po raz pierwszy użyto w 1951 w fimie "Distant Drums". Charakterystyczny głos należy do aktora Sheba Wooley'a.
ZOBACZ: Jeszcze więcej Deseru w Deserze!