Po co kobiecie koci mocz? Jak tłumaczyła - jej syn potrzebował ich do wykonania szkolnego projektu. Hunter zapewniała, że kupiła mocz w klinice dla zwierząt. Policja oczywiście uznała jej tłumaczenie za zbyt absurdalne i Cynthia została aresztowana.
Po przebadaniu substancji w laboratorium okazało się, że... mówiła prawdę. Ciekawe, jak duże odszkodowanie uda jej się wywalczyć. Trzymamy kciuki!