Aresztowana za przewożenie... kociego moczu

Cynthia Hunter spędziła dwa miesiące w więzieniu. Zarzut: posiadanie amfetaminy. Kobieta tłumaczyła, że tajemnicza substancja, którą znaleźli policjanci to mocz kota!  
Wiezienie
Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Wyborcza.pl

Po co kobiecie koci mocz? Jak tłumaczyła - jej syn potrzebował ich do wykonania szkolnego projektu. Hunter zapewniała, że kupiła mocz w klinice dla zwierząt. Policja oczywiście uznała jej tłumaczenie za zbyt absurdalne i Cynthia została aresztowana.

Po przebadaniu substancji w laboratorium okazało się, że... mówiła prawdę. Ciekawe, jak duże odszkodowanie uda jej się wywalczyć. Trzymamy kciuki!

Więcej o: