4-latek dzwoni na policję i prosi o pomoc w... matematyce

Co robi policjant? Oczywiście, że... pomaga! Posłuchaj!
Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Wyborcza.pl

Chłopiec zadzwonił na policję i oznajmił, że potrzebuje pomocy w rozwiązywaniu zadań z matematyki. Co sprawiało chłopcu trudność? Odejmowanie.

Policjant nie zbył dziecka, lecz grzecznie zapytał o co konkretnie chodzi. - Szesnaście... minus... osiem? - Ty mi powiedz. Jak myślisz, ile to będzie? - odpowiedział policjant. - Jeden? - Nie... Ile masz lat? - Tylko cztery - powiedział chłopiec. - Cztery? - dopytywał funkcjonariusz. W tym momencie policyjne korepetycje przerwał kobiecy głos, jak podejrzewamy - mama chłopca. - Johnny, co ty robisz? - spytała. - Ten policjant pomaga mi w matematyce. - Co ja Ci mówiłam o zabawach przez telefon? - krzyknęła.

Chłopiec sprytnie wywinął się z sytuacji. Wypomniał mamie, że to właśnie ona kazała mu - w razie problemów - zadzwonić do kogoś i poprosić o pomoc.

Dziecko dzwoni na policję

Więcej o: