Grupa kobiecych i męskich figur wynurza się ze stalowej masy przypominającej wulkaniczne skały. Woda wypływa z ich ust, oczu, uszu i pach. - Ludzie mogą podchodzić bardzo blisko i podziwiać rzeźby, które, dzięki płynącej wodzie, zdają się wymiotować, oddawać mocz, pocić i płakać - czytamy na stronie artysty.
Wszystkich bardzo zainteresowanych informujemy, że fontanny można podziwiać w Londynie do końca października. Dla mniej zainteresowanych mamy ich fotografie. Zupełnie niezainteresowanych pocieszamy: my też nie rozumiemy koncepcji artysty .