W poniedziałek w amerykańskim Lansford doszło do dwóch pożarów. Płonęły domy mieszkalne. - Nie zdołaliśmy ocalić domu, ale ocaliliśmy życie kotu - poinformowała straż pożarna.
Dzielny ratownik zrobił zwierzakowi sztuczne oddychanie i masaż serca. Prawdopodobnie pozazdrościł Pierwszemu Strażakowi RP Wojciechowi Olejniczakowi . Trafił tylko na kota, ale też dał radę. Ale jesteśmy prawie pewni, że kocur wykorzystał w tej sytuacji jedno ze swoich dziewięciu żyć.
Wszystkich, którzy kiedykolwiek mieliby się znaleźć w podobnej sytuacji, informujemy: sztuczne oddychanie robi się kotu przez nos, pyszczek musi być zamknięty.
Znalazłeś w sieci coś na Deser? Wyślij nam linka !