Bransoletka znaleziona po 25 latach w kurczaku

25 lat temu Aaron Giles zgubił bransoletkę-nieśmiertelnik. Niedawno zguba się odnalazła. W kurczaku, który trafił pod nóż rzeźnika w amerykańskim Fairmont.  

- Słyszałem o zwierzętach połykających różne przedmioty, ale coś takiego jeszcze mi się nie przytrafiło - powiedział Mark Olson, właściciel zakładu rzeźnickiego, który znalazł nieśmiertelnik. Na bransoletce były wszystkie dane właściciela i Olson skontaktował się z nim niedługo po dokonaniu znaleziska.

Aaron Giles lata temu mieszkał w Fairmont. Jako dziecko bawił się z braćmi w chowanego w stodole na farmie dziadka w okolicy Sherburn. - Większość czasu spędzałem w jego gospodarstwie. Stodoła to właściwie jedyne miejsce, w którym mogłem zgubić bransoletkę - opowiadał Giles. 31-letni mężczyzna twierdzi, że przedmiot zgubił, gdy miał 4 lub pięć lat.

Kilka lat temu stodołę Gilesa seniora rozebrano. Bransoletka trafiła do Elmore - wraz z częściami starej szopy , które posłużyły do budowy nowej stodoły. Później nieśmiertelnik został zjedzony przez kurczaka z farmy w Elmore, a kurczak trafił na stół Olsona.

- Odzyskałem bransoletkę. Jest w świetnym stanie. Napis nadal jest czytelny. To była spora niespodzianka - przyznał Giles i zapowiedział, że "nie planuje gubić jej po raz drugi". I dobrze. Wolimy nie myśleć, gdzie znalazłaby się tym razem.

Więcej o: