- Zaczęło się w połowie listopada. Zauważyłem wtedy, że moja bielizna, pościel i nawet woda pod prysznicem robią się zielone - opowiada mężczyzna gazecie "Chutian Metropolis News".
Cheng twierdzi, że nie czuje żadnego dyskomfortu , nie ma problemów ze zdrowiem i nic go nie boli. - Mimo to zgłosiłem się do szpitala, zielony pot bardzo mnie niepokoi - mówi Chińczyk.
Lekarze poważnie potraktowali sprawę. W ciągu dziesięciu minut gaza, którą przyłożyli do pachy Shunguo, stała się zielona. Zrobili też badania krwi, ale nie wykazały one żadnych zmian. - Nie wiemy, co się dzieje - przyznał rzecznik szpitala.