Polak tłumaczy: Mój syn nie zapłaci 85 tys. dolarów za telefon!

Wczoraj pisaliśmy o sprawie Kanadyjczyka polskiego pochodzenia, który dostał rachunek telefoniczny w wysokości 85 tys. dolarów. Dziś ojciec Piotra Staniaszka tłumaczy, jak to się stało.  
Telefon
Fot. Adam Kozak / Agencja Wyborcza.pl

Pan Staniaszek udzielił wywiadu telewizji TVN24. Jak tłumaczy całą sytuację? - Firmy telefoniczne nie odkrywają wszystkiego - powiedział pan Staniaszek. Jak wyjaśnił, Piotr miał płacić 10 dolarów miesięcznie za nielimitowane korzystanie z interentu przez telefon. Nikt go nie poinformował, że za podłączenie komórki do komputera i ściąganie dużych plików trzeba płacić dodatkowo.

Jak powiedział pan Staniaszek, rachunek za jeden miesiąc wyniósł 60 tys. dolarów kanadyjskich . Następnie suma do zapłacenia wzrosła o kolejne 25 tysięcy.

Wczoraj w brytyjskiej prasie pojawiła się informacja, iż firma Bell Mobility "w akcie dobrej woli " zredukowała dług do nieco ponad 3 tysięcy dolarów. Ojciec Piotra powiedział na antenie TVN24, iż z prasy dowiedział się już o kilku wersjach zmniejszenia rachunku. Niektóre gazety podają, że Piotr ma zapłacić 3 tysiące dolarów, kanadyjska stacja radiowa mówiła o 27 tysiącach.

Pan Staniaszek potwierdził informację, że jego syn zamierza walczyć o umorzenie rachunku. Nawet jeśli miałby zapłacić "jedynie" 3 tysiące dolarów. - 3 tysiące to jego miesięczna pensja - powiedział Polak.

Zobacz także: Więcej o sprawie Staniaszka w Deserze!

Uwaga: Masz ciekawe pomysły deserowe? Chcesz dla nas pracować? Napisz!

Więcej o: